Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kot. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 listopada 2022

Chusty, szynko-kot, Ranczo, pazurki i Billy Summers

 Witajcie!

Strasznie dawno nie pisałam. Nie będę się usprawiedliwiać.

Tylko pokaże to co zrobiłam.

Dwie chusty na szydełku. Zrobiłam je z resztek różnych włóczek
Zrobiłam szynko-kota( nazwę wymyśliła koleżanka )

Jak co roku zrobiłam bukiet z liści klonu.

Większość mojego wolnego czasu poświęcam mojemu Słonecznemu Ranczu
Udało mi się wyhodować olbrzymią dynię
W sumie dynie olbrzymie były 3. jedna była największa. Ważyła 22,600 kilograma. 

W domu mam taką dyniową dekorację.

Oczywiście jest ona przeznaczona do zjedzenia.
Mamy jeszcze pomidorki zdjęcie z wczoraj z 
31 października 
Zrobiliśmy również domek dla owadów. Większość zrobił mój mąż. Ja znalazłam starą szufladę, malowałam i układałam klocki i szyszki w środku.
Nadal bawię się w zdobienie paznokci.
Tym razem hybrydy. Kwiatki ręcznie malowane.
Bardzo lubię czytać i staram się znaleźć na to choć odrobine czasu.
Billy Summers to powieść gangsterska, sensacyjna. 
Nie ma w sobie nic z horroru. Czyta się świetnie polecam.

         Uf mam nadzieję, że Was nie zamęczyłam.
O ile jeszcze ktoś tu zagląda?

pozdrawiam Eve-Jank 

niedziela, 3 marca 2019

Kot,czapka, komin, wycieczki i Camilla Lackberg-Księżniczka z Lodu

Witajcie!
Powstał szydełkowy koteczek.
Na swoje potrzeby zrobiłam czapkę i komin.
Wykorzystałam resztę włoczki którą dostałam na urodziny. 
W czasie ferii byłam z podopiecznymi w Palmiarni w Gliwicach
oraz w Kolejkowie w Gliwicach
W czasie wolnym od pracy chodzę w góry. Przeważnie w weekendy.
W tym roku byłam już 2 razy na Szyndzielni i Dębowcu, 2 razy na Koziej Górze, 1 raz na Hrobaczej Łące.
Oprócz wypadów w góry chodzę na nogach do pracy. Mam ponad 5 km w jedną stronę.
 W nagrodę mam takie widoki.
Przeczytałam "Księżniczkę z Lodu". Polecam wszystkim lubiącym kryminał, powieści grozy itp. a także książki obyczajowe. U Camilli jest wszystkiego po trochę, Czyta się świetnie. 
Nie mogłam się oderwać. Poleciła mi tą pozycję moja ulubiona bibliotekarka pani Ewa. Zaraz po przeczytaniu pobiegłam po następne pozycję tej autorki. 

I to by było na tyle 
trzymajcie się ciepło 
pozdrawiam 
                                      Eve-Jank



poniedziałek, 3 września 2018

Torebka, koteczki, lalka i Mroczna wieża

Witajcie!
Zrobiłam małą szydełkową torebkę na własne potrzeby.
W prezencie dla koleżanki kotka zawieszkę.
Na prośbę znajomej czarnego kocura, 
a z rozpędu powstały jeszcze trzy kocie breloki.


W mojej pracowni powstała szmaciana lalka
Przeczytałam nową książkę Kasi Nosowskiej " A ja żem jej powiedziała"
Osoby, które od dawna zaglądają na mojego bloga wiedzą, że Stephen King jest moim ulubionym pisarzem.
Ostatnio zaczęłam czytać cykl powieści "Mroczna Wieża"
Przeczytałam pierwsze trzy tomy, a obecnie czytam czwarty.

Pa Pa dobrej nocy
pozdrawiam 
Eve-Jank

środa, 5 października 2016

Lemury dla szkoły the Palms, pojemnik do szycia,królisia, breloki i prezenty od Mirelli

Witajcie!
Uf wreszcie koniec. 
Lemury ubrane,wysłane. Na zdjęciu poniżej wszystkie 20 sztuk.
Na własne potrzeby zrobiłam pojemnik krawiecki.
Do jego zrobienia wykorzystałam plastikowe wiaderko po kilowym serze na sernik. Zrobiony jest na szydełku z włóczki. Pokrywka obszyta materiałem i wypchana, żeby można było wbijać igły.
Koleżanka poprosiła mnie o zrobienie kotka breloczka.
Z rozpędu zrobiłam dwa. Będzie miała wybór
i misie breloka.
Z większych maskotek powstała królisia. Uszyta jest z polaru, a łapki ma zrobione na szydełku.
 Zdjęcia wychodzą koszmarnie przy takiej deszczowej pogodzie. Wybaczcie jakość.

Rzadko piszę. Strasznie mi czasu brakuje. Oczywiście od października zaczęłam nową szkołę policealną.
Tym razem kierunek "terapeuta zajęciowy" Znowu 2 lata. Dużo zajęć wszystkie weekendy zajęte włącznie z piątkami... 
Nie narzekam. Dam radę, bo chcę. 

Pozdrawiam deszczowo 
Eve-Jank

poniedziałek, 13 lipca 2015

Pantera, Joyland i zaproszenie na wystawę w Szczyrku.

Witajcie!
Zostałam poproszona o zrobienie czarnej pantery 
w szaliku (ze szkoły slytherin)  i kapeluszu  Harrego Pottera.
Znowu było to dla mnie pewnego rodzaju wyzwanie.
Kapelusz jest ściągany
Przeczytałam (dorwałam w bibliotece)
 King w ostatnich lata piszę trochę inaczej. Jego nowsze książki(np.Joyland) to bardziej sensacyjne kryminały niż horrory.
Pasjonująca opowieść o miłości i stracie, o dorastaniu i starzeniu się – i o tych, którym nie dane jest doświadczyć ani jednego, ani drugiego, bo śmierć 
zabiera ich przedwcześnie. 
Na zdjęciu przy okazji zaprezentował się nowy żółw.

Na koniec pragnę Was zaprosić na wystawę w Szczyrku. Na której będą również moje prace. 


pozdrawia serdecznie 
i życzy udanego tygodnia 

Eve-Jank

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Pszczółka,kot i nowe koszyki.

"Pszczółka Maja sobie lata ooo
Zbiera sobie nektar gdzieś na kwiatach.."
O zrobienie pszczółki poprosiła mnie znajoma.
 Nie koniecznie miała być Maja no, ale jakoś się tak zasugerowałam. 
Do maskotki dorobiłam mały koszyczek z papierowej wikliny na biurko na kredki,długopisy itp.
Wczoraj wpadł mi w ręce malutki kawałek dzianiny(sporo takich ścinek kiedyś dostałam) Spojrzałam i wyobraziłam sobie kotka z zielonymi oczkami.
Brzuszek i główkę ma z dzianiny, a resztę dorobioną na szydełku.
Oto jest kot Filip.

Zrobiłam jeszcze nowe domki dla moich kwiatków w papierowej wikliny.
W środku jest wiaderko po kilowym serze dokładnie oplecione papierową wikliną.
Na górze decoupage i całość polakierowana.
Jeszcze jedna osłonka zrobiona w ten sam sposób. W środku plastikowy pojemnik.

Małe koszyczki uplotłam ot tak sobie.

Pozdrawiam Was serdecznie 
i w końcu słonecznie 

Eve-Jank

piątek, 25 czerwca 2010

Kotka na hulajnodze i darcioszki

Dzieje się troszkę u mnie.Powstała szydełkowa kotka na hulajnodze.Ot tak po prostu .Pomysł mi wpadł do głowy i zrobiłam oto ona.:
Chyba to dalszy ciąg tęsknoty za latem.Ciepłym, słonecznym takim jakie powinno być a nie jest. Dziś znowu tylko 13 stopni i jakoś tak ponuro,a od czasu do czasu deszczyk pokapuje.

 Teraz darcioszki.Co to są darcoszki? Można to nazwać jednym słowem jakże modnym dziś RECYKLING. Przyszło do nas z Ameryki. Coś co było u nas zawsze i co robiły nasze babki i prababki choć nie miały pojęcia co to recykling. Po prostu robiło się ze strych rzeczy coś nowego,bo wyrzucić szkoda było..Stare ubrania najlepiej do tego celu nadają się bawełniane podkoszulki bluzy.Tniemy je na paski i robimy z nich tak jak z włoczki coś co nam przyjdzie do głowy. Zaczęło się tak moje córki zabrały się za sprzątanie pokoju.Takie bardzo gruntowne sprzątanie.Przegląd ubrań,wszystko z szafy poleciało.Znalazło się dużo małych  rzeczy.Bawełniane bluzki,koszulki itp. Sprane ponaciągane nadające się ewentualnie na szmaty do sprzątania albo na darcioszki. Przypomniała mi  o tym Sanka (sami zobaczcie jaki fajny koszyczek zrobiła na rower),że coś takiego kiedyś też robiłam.
 W pierwszej kolejności zrobiłam kocyk dla psa.Wcześniejszy miał zrobiony z włoczki ,ale już był w okropnym stanie.On swoje kocyki zjada po prostu. Nic innego nie gryzie w domu i nie niszczy,ale kocyki na których śpi zawsze.Pewno i ten długo nie pożyje, ale to nic przecież zrobi się nowy.Jak widać spodobał się.
Zrobiłam też na krzesło,które mam do komputera nowe coś do siedzenia.Wcześniejsze też z włoczki było i już patrzeć na nie nie mogłam. Na zdjęciu widać starą wersję i nową. Jak Wam się podoba? Ja zadowolona jestem z efektu,bo kolorystycznie do pokoju pasuj i siedzi się fajnie.
 Kilka kłębków mi jeszcze zostało. Na pewno coś jeszcze powstanie z tego.Na zdjęciu widać szydełko,którym robiłam .Grubość 10 mm.Kupiłam je parę lat temu w pasmanterii i nie raz mi się już przydało.
                                                                             Pozdrawiam i miłych wakacji życzę eve-jank

Ps. Dziś zakończenie roku szkolnego.Jak się ciesze,bo zmęczona już jestem tą edukacją.Sprawdzane zeszytów ,pomaganie przy zadaniach,zebrania itp...sami wiecie jak to jest

wtorek, 1 czerwca 2010

Na Dzień Dziecka kot -prosze pukać

 Pogoda okropna. Od rana znowu pada i w dodatku zimno tylko 10 stopni C . Ech .Myślałam ,że z okazji Dnia Dziecka wybiorę się gdzieś ze swoimi córkami ,no ale trudno . Siedząc w domu tez można umilić sobie fajnie czas. Dziewczyny choć już nie takie małe to oczywiście z tej okazji dostały ode mnie prezenty.Skoro one mi robią niespodzianki z okazji Dnia Matki no to ja im zrobiłam prezent z okazji Dnia Dziecka. W końcu dziecko dla matki zawsze pozostaje dzieckiem nie ważne ile ma lat.
 Uszyłam im kota"proszę pukać". To taka moja wersja kota na klamkę. Jak się pobuszuje w necie to można znaleźć kotki na klamkę do kupienia w galeriach ,na blogach ,forach .Postanowiłam też coś podobnego uszyć.
Zrobiłam wykrój i zabrałam się do pracy i o to jest
Spodobał się i już wisi na klamce. Karteczkę można wymienić i włożyć inny napis ,albo w ogóle zawieszoną tabliczkę zdjąć .
  Z tej okazji ,że pogoda brzydka upiekłyśmy razem ciasto.Fajnie tak razem krzątać się po kuchni. Z takim pomocnicami poszło bardzo szybko . Chwila moment i już można było jeść .Przepis banalny i ogólnie znany ,ale podaje .Jakby ktoś chciał skorzystać albo robi inaczej .
MURZYNEK;
 1 kostka margaryny( 250 gram),1 szklanka cukru,4 łyżki kakao (takie zwykłe ciemne niesłodzone) 8 łyżek wody wszystko zagotować i ostudzić                                                                                                                         2 szklanki mąki 2 łyżeczki proszku do pieczenia wymieszać,dodać wystudzoną masę i 3 jajka .Najlepiej z białek ubić pianę,a z żółtka ukręcić z łyżeczką cukru ciasto w tedy jest pulchniejsze,ale jeżeli damy całe jaka to też wyjdzie. Wszystko mieszamy i wkładamy rozgrzanego do 180 C piekarnika na 45 minut.
SMACZNEGO! Proszę się częstować:

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego z okazji dzisiejszego święta. W końcu w każdym z nas jest trochę z dziecka .
                                                                                                          eve-jank