piątek, 27 sierpnia 2010

Wycieczka do Żywca i pamiątki z Medugorje

  Witam!

 Dziś będzie zupełnie nie o robótkach. Nie żebym nic nie robiła, bo cały czas robię. Na razie jednak nic nie mam skończonego. Pomału realizuje zamówienia takie bardzo przyszłościowe...
  Kilka dni temu byliśmy z rodzinką w Żywcu. Miasteczko niewielkie, ale całkiem sympatyczne. Wiele tam można zwiedzić. Piękny Rynek :
Niedaleko rynku znajduje się pomnik Jana Pawła II.

Najbardziej jednak zachwycił mnie Park Zamkowy – założony przez Wielopolskich w końcu XVII w., przekomponowany w stylu angielskim przez Habsburgów na przełomie XIX i XX w.
 Domek Chiński w którym mieści się kawiarnia. Fontanna, urocze mostki, alejki parkowe ma to swój urok. W parku znajduje się tez mini ZOO niestety było w remoncie. Przez kratę udało mi się sfotografować takiego oto znudzonego osobnika.
Teraz o Medugorje. Koleżanka z pracy była w Chorwacji i przywiozła moim dziewczynką prezenciki. Bardzo to miłe i dlatego się chwale. Różańce świecą w ciemności.

Dzięki za wszystkie komentarze. Pozdrawiam Was serdecznie dziewczyny i chłopcy
                                                                                                                     eve-jank
 INFORMACJA
U sympatycznej Agaty w patchworkowie candy zapraszam. Do wygrania takie śliczne podkładki. 

niedziela, 22 sierpnia 2010

Ramka do lusterka i muszlowe dyndadełka.

   Bardzo dziękuje za wszystkie miłe komentarze do poprzedniego postu. Fajnie, że moje kosze się spodobały. Powiem Wam, że było to dla mnie wyzwanie. Od lat robię małe koszyczki takie, które można postawić na półce. Świetnie spełniają swoją funkcję. Jednak takich wielkich koszy nie robiłam nigdy. 
 Sanko ręce trochę bolały, ale pewno że było warto, alusia39-kokusia, beso_78, Magda, bierzcie się do pracy i róbcie kosze. Będzie mi miło, że Was zainspirowałam. PoliArt może nie uwierzysz, ale ja też niektóre szpargały trzymam w kartonach łups wydało się. Tylko trzymam je tam gdzie ich nie widać np. w szafie. Wszystkim pozostałym dzięki za miłe słowo. Fajnie, że do mnie zaglądacie.

 I czym ja Was mogę jeszcze zaskoczyć? Wczoraj zrobiłam ramkę do lusterka. Pomogły córki. Lusterko było ich. Takie zwykłe plastikowe. Wykorzystałam starą plastelinę, muszle które były w domu i złoty lakier do paznokci. Całość polakierowana bezbarwnym lakierem do drewna. Wygląda to tak:
Z reszty muszelek zrobiłam dyndadełka. Wiszą w pokoju i fajnie grzechoczą jak wiatr zawieje. Kawałek sznurka i znowu złoty lakier do paznokci. Dziurki w muszlach robiłam igłą . Nie było łatwo, ale się udało.
 Pozdrawiam Was serdecznie. Dzięki, że tu zaglądacie. Wiele to dla mnie znaczy.

                                                            Eve-Jank