wtorek, 9 listopada 2010

Surówka z kapusty pekinskiej

   Nie będzie szydełkowo ani robótkowo tylko kulinarnie.
 A to Was zaskoczyłam? Co nie? 
Rzadko umieszczam jakieś przepisy, bo nie uważam żebym robiła coś niezwykłego czym warto się chwalić. Jednak dziś się podzielę z Wami fajnym przepisem na surówkę z kapusty pekińskiej.Szperałam po necie aż w końcu zrobiłam po swojemu. Wyszło takie coś:
Proszę się częstować! Jest jesień i wszystkim nam brakuje witamin. Ta surówka ma same zalety. Jest łatwa w przygotowaniu, niskokaloryczna, zdrowa i tania. Podaje przepis gdyby ktoś sobie chciał zrobić podobną.
1 kapusta pekińska-drobno poszatkować
2 marchewki, 1 pietruszka- zetrzeć na tarce o grubych oczkach
1 puszka kukurydzy
sól, pieprz, wegeta, sok z cytryny, 2 łyżki oleju (doprawić na oko jak kto lubi)
wszystko mieszamy i odstawiamy na chwilę żeby smaki się wymieszały i można jeść.

                                                            
pozdrawiam 
i życzę udanego dnia  

Eve-Jank

 

Ps. Idę robić skrzydełka moim aniołkom żeby mogły odlecieć. Mam nadzieję już niebawem

środa, 3 listopada 2010

....bo wszystkie sroki za ogon łapie ......

   Mam strasznie mało czasu . Z niczym nie mogę zdążyć i wszystko robię w biegu.Dlaczego? Odpowiedź jest prosta, bo wszystkie sroki za ogon łapie. Takie stwierdzenie usłyszałam na swój temat ostatnio. Ano coś w tym chyba jest. Jedna praca druga i jeszcze rękodzieło, a no i szkoła. Ostatnio spotkałam znajomą. Dawno się z nią nie widziałam.
Co słychać?-spytała
A wszystko dobrze-odparłam po amerykańsku.
Tu się zaczęło narzekanie z jej strony, a potem pytania, pytania i pytania. Ona do tych wścibskich należy.  W paru słowach opowiedziałam, że pracuje tu i tam i do szkoły chodzę.
Na studia się zapisałaś? -zrobiła wielkie oczy. Po co Ci to? I jeszcze ten pies ! Tobie to się chyba nudzi!
"Ten pies" czyli mój chyba zrozumiał, bo zaczął kopać akurat w jej kierunku. Obsypał jej płaszczyk.
- Idę pa spieszę się do kosmetyczki idę, wiesz kochana. Spojrzała jeszcze tylko krytycznym okiem na mnie i poszła...Do kosmetyczki hymm
-  I komu tu się nudzi? mruknęłam tylko pod nosem.
-Mówiłaś coś? zawołała odchodząc
-Nie nic , pa miłego dnia.
Pa,pa No powiedzenia Ci życzę. Ty tak wszystkie sroki za ogon łapiesz. Daj sobie trochę luzu i zadbaj o siebie pa... 
   Hymmm bez komentarzy to zostawię. Nawet nie zdenerwowała mnie ta rozmowa, a bardziej rozśmieszyła.
Po co mi to? Hymm .Po co dzieci po co pies, po co szkoła, po co i po co? Ech tak by można mówić o wszystkim. Jakby człowiek nic nie robił, do niczego nie dążył i nikogo nie miał.Może by było łatwiej, prościej, ale jaki by to życie w ogóle miało sens?
 

 Dłubie sobie ostatnio anioły na  zamówienie. Więc nudno trochę u mnie.  Pokaże jednego,żeby nie było że  nie robię.Oto on :
Aniołeczek

Pa idę łapać swoje sroki za ogony. Pozdrawiam Was kochani.
 Dziękuje że do mnie zaglądacie i zostawiacie po sobie ślad.
                                                                                             Eve-Jank