środa, 15 grudnia 2010

Aniołek od Justynki, Kot od Sanki, mój misiek i kawałek szalika

  Oj sporo tego dzisiaj. Mam nadzieję, że Was nie zanudzę. Zacznę od swojej pracy.Misia  zrobiłam na syzdełku o takiego w żółtym szaliku.
Czeka sobie na nowego właściciela w galerii Pipsztyki . Ma na imię Przemek. Lubi dzieci i jest bardzo towarzyski. Łatwo nawiązuje nowe znajomości.

    UWAGA! Teraz będę się chwalić. Zupełnie niespodziewanie przyszedł do mnie lis z aniołkiem i pięknymi życzeniami od  Justysi SweetCandyDreams . Sami zobaczcie jaki cudny aniołek. Jakie piękne życzenia, a wszystko spakowane w śliczny taftowy woreczek. Buziaki kochana. Naprawdę nie spodziewałam się. Co prawda wiedziałam, że Justyna uszyła aniołki i że będzie nimi obdarowywać znajomych. Nie przypuszczałam jednak, że jedną z tych osób które zasłużyły na to wyróżnienie będę właśnie ja. Muszę przyznać, że zadawała mi ostatnio na gadu dziwne pytania, które mogły wzbudzić moją podejrzliwość. Jednak nie wzbudziły, ani trochę nie wzbudziły. Miałam piękną niespodziankę.
Na zdjęciu po niżej same życzenia, żebyście mogli przeczytać. Urocze i bardzo osobiste.

Jeszcze jedna niespodzianka od Sanki Kot Gryfin.Wygrałam go w Sankowym Candy. Jest śliczny. Oto on:
Takie oryginalne Sankowe koty można kupić w Sankowie. Sama robię zabawki na szydełku dlatego potrafię docenić wykonanie i pomysłowość. Kot jest normalnie przefajny i zabawny. Na razie siedzi u mnie na biurku.  Nie wiem czy długo posiedzi, bo moim córką bardzo się spodobał. Więc jest możliwe, że niedługo wprowadzi się do ich pokoju. Koty to w końcu bardzo niezależne stworzenie. Daje mu więc wolną łapkę.

Myślicie, że dobrnęliście do końca. A to jeszcze nie koniec. Coś mnie wczoraj napadło i kupiłam sobie niebieskie rękawiczki, bo lubię niebieski kolor. Za całe 3 zł są bardzo cieplutkie. Pomyślałam sobie, że idealnie będą pasowały do niebieskiego szalika który zrobiłam jakieś 2 lata temu. Po przyjściu do domu przeszukałam wszystko. Szalika nie ma. Olśniło mnie. Przecież ja go zgubiłam  w tamtym roku. Osz ze mnie jest . Pomyślicie sobie jak można zgubić szalik? Oj można, można. Nic to ja się tak szybko nie poddaje. Znowu zabrałam się za szukanie tym razem niebieskiej włoczki. Znalazłam kolor bardzo zbliżony do moich rękawiczek. Tyle już mam. 

Szalik ażurowy.Obawiam się, że na inny nie starczy mi włoczki. Nic to w końcu wiadomo, że te dziury to grzeją najbardziej he he no zobaczymy.
                                             Pozdrawiam serdecznie eve-jank

Ps. To był naprawdę długi post. Medal się należy tym którzy wytrwali do końca. Medalu nie mam, ale może choć piosenka w nagrodę. 
George Michael - Wham - Last Christmas [1985] (Original Laser Pioneer Karaoke FAKE!!!! only musik video no subtitles for karaoke using!!!
Świątecznie się zrobiło.

niedziela, 12 grudnia 2010

"...za oknem grad a w sercu dziki cwał.."

"...Za oknem wiatr 
a w sercu grają już smyki
za oknem grad
a w sercu dziki cwał
za oknem deszcz..."


 Golec uOrkiestra - Za oknem wiatr  Polecam Golców na dobry początek dnia.

  Pogoda paskudna. Za oknem faktycznie grad, śnieg z deszczem brrry....W moim sercu dziki cwał, który zmusza mnie do tworzenia. W taką paskudną pogodę narodziła się para Lemurów. Dlaczego znowu lemury? Chyba dlatego, że mi się z ciepełkiem kojarzą. Lubię lato, gorące i upalne. Zapach prania na balkonie. Chodzić w japonkach i krótkich spodenkach ech się rozmarzyłam. W sumie zima też ma swoje uroki.
  Na prezent dla Natana zrobiłam reniferk. Mogę już go pokazać, bo kolega mojej córki został już obdarowany.

Reniferek

 Niepodziewaną niespodziankę dostałam. Pochwalić się muszę. Wczoraj wpadła do mnie koleżanka. Dosłownie wpadła. Dzwoni telefon:
-Jesteś w domu?
-Tak.
Fajnie to ja za chwilę będę u Ciebie. Coś Ci przywiozę.
Przywiozła coś takiego:
Jak wiecie dla mnie to są  prawdziwe skarby. Dziewczynom przywiozła słodycze i owoce. Ech życie jest piękne. Basia dzięki -buziaki przesyłam.

       Życzę Wam udanego tygodnia i samych miłych niespodzianek.
                                                                                      Pozdrawiam 
Eve-Jank