poniedziałek, 3 czerwca 2013

Żaba,buciki,słoik i ostatnie zajęcia w szkole florystycznej.

Witajcie!

Dziś Was zaskoczę. Nie będzie lemura tylko żaba.
Pierwszy raz robiłam żabę w takie formie. Mam nadzieję, że utrafiłam w gust klientki.
Szydełkowe buciki zrobiłam dla koleżanki ze szkoły. 
Inna szkolna koleżanka zamówiła u mnie komplet słoiczków.

W miniony weekend miałam ostanie zajęcia w szkole florystycznej. Nie mogę uwierzyć, że to już koniec. Strasznie szybko przeleciał mi ten rok. Pamiętam jakby to było wczoraj jak szłam na pierwsze zajęcia z bijącym sercem i lekkim strachem. Nie znałam nikogo, a teraz Ci ludzie są dla mnie bardzo bliscy. Mam nadzieję, że z wieloma będę utrzymywać kontakt. Czasem się spotkamy, albo choć przez neta będziemy się wymieniać myślami.

Miałam wielkie szczęście, że trafiłam na tak wspaniałe panie profesorki. Pani Renia z zajęć praktycznych dużo nas nauczyła technicznych rzeczy. Ten kto chodził na zajęcia naprawdę skorzystał. Pani Beatka przekazywała nam wiedzę teoretyczną w niebanalny sposób ( przynosiła prezentacje, zdjęcia, gałązki, materiały techniczne) Nie można było się nudzić na jej zajęciach. Sprawiła, że nawet takie przedmioty jak materiałoznawstwo roślinne przestały mnie przerażać. Widać, że obie panie kochają to co robią. Nie jest dla nich to tylko praca, ale także pasja. 

Wczoraj na zajęciach praktycznych robiłyśmy bukiety kameliowe, są to niezwykle pracochłonne bukiety ślubne robione z samych płatków kwiatów.
Ja z koleżanką Ewą zrobiłam taki:
Kryza zrobiona jest z tektury oklejona dwoma rodzajami wstążek i listkami czyśćca wełnistego. Użyte płatki róż, paproć rumora, owoce dziurawca. 

Zrobiłyśmy prezenty dla naszych pań w podziękowaniu za trud włożony w naszą edukację. 
Ania zrobiła śliczne decoupage'owe szkatułki. Można je zobaczyć na jej blogu w tej  notce, Ula zrobiła kartki, a ja wisiory szydełkowe.
Pani Renia swój wisior ubrała i nosiła przez cała zajęcia. Chyba się spodobał :) 

Czeka mnie teraz tylko końcowy egzamin państwowy. 
13 czerwca praktyczny,a 14 czerwca teoretyczny.
Trzymajcie kciuki ;) Fajnie, by było zdać, ale jeżeli nie zdam to i tak dostane świadectwo ukończenia szkoły zawsze to coś. 

Pozdrawiam i życzy udanego tygodnia 

Eve-Jank

czwartek, 30 maja 2013

Lemur,kotek brelko i koszyczek z papierowej wikliny.

Witajcie!

Pogoda ostatnio nas nie rozpieszcza. 
Zimno, mokro i nieprzyjemnie. Niektórzy taką pogodę nazywają "barową", ja mogłabym ja nazwać "twórczą", bo sprzyja siedzeniu w domu i dłubaniu. 
Pokaże Wam co u mnie ostatnio powstało.
Lemur Basia
Kotek breloczek zrobiony w prezencie. Wiem, że szczęśliwie dotarł do właścicielki, więc mogę go pokazać.
Koszyczek upleciony z gazet czyli tzw. papierowa wiklina.
Zrobiłam go jakiś czas temu. Ostatnio doczekał się pomalowania i polakierowania. Dno koszyczka ozdobione serwetką czyli decoupage. 
Koślawy strasznie. Papierową wiklina bawię się rzadko i efekty są jakie są. Nie mam wprawy, ale może kiedyś to się zmieni. Koszyczek jest niewielki, może leżeć na biurku i służyć jako pojemnik na drobiazgi.
Ta koślawa serwetka pod koszyczkiem to tez moje dzieło. Zrobiłam ją bardzo dawno już nie chce nawet pamiętać ile lat temu. Chyba było to  w szkole podstawowej. Przyniosłam takich koślawców z mieszkania mamy kilka, aż trudno wierzyć, że ona je trzymała.

Życzy Wam udanego wypoczynku
Eve-Jank

Ps. Mam jeszcze sporo nowych prac , ale na razie nie mogę ich pokazać. Muszę poczekać, aż dotrą do nowych właścicielek.... Tak tylko ostrzegam, że będę Was męczyć.