niedziela, 4 maja 2014

Koniki, kucyk pony i słoik na sól.

Witajcie!

Zostałam poproszona o zrobienie konika.
Miał mieć coś do jedzenia i siodełko.
Jak zamawiająca Pani zobaczyła 
konika to poprosiła
o zrobienie jeszcze dwóch małych koników.
Cała rodzinka razem.
Ta sama pani po jakimś czasie poprosiła mnie o zrobienie kucyka pony rainbow z bajki.
Jeszcze jedno ujęcie 

 Ostatnio miałam dość nerwowy okres. Wszystko leciało mi z rąk. Rozwaliłam sobie pojemnik na sól. Nie było wyjścia trzeba było coś wykombinować.

Dziękuje za wszystkie miłe komentarze pod poprzednim postem. Czaruś już czuje się lepiej. 
Byliśmy do kontroli szwy goja się dobrze. Jeszcze tydzień musi siedzieć w kołnierzu, a potem jak będzie wszystko ok to zdejmą mu szwy.

Pozdrawiam serdecznie 
i życzę udanego tygodnia.
Maturzyści powodzenia !!! 
Eve-Jank

wtorek, 29 kwietnia 2014

Breloki, lemur Julian i mój Czaruś po operacji.

Witajcie!

Zrobiłam kolejne breloki.
Misia Jadzia
piesek 
Misia Renia
Znajoma poprosiła mnie o zrobienie Lemura Juliana.
Miał to być prezent dla jej syna.
Obdarowany ucieszony, więc można pokazać.

Teraz trochę prywaty. Mój Czarek maił wczoraj operację.
Pies miał jądra w brzuchu. Jest to wada genetyczna dziedziczna nazywa się to WNĘTROSTWO
Jak był szczeniakiem nikt z weterynarzy nie zwracał na to uwagi. Dopiero w wieku 4 lat uświadomiła mi pani weterynarz co jest mojemu psu i czym to grozi. Jednocześnie uspokoiła mnie, że jeżeli psu nic nie jest to na razie nie ma sensu robić zabiegu.
Ostatnio zaobserwowałam, że ma guza na brzuszku takiego niedużego, który się przemieszcza. Od razu pobiegłam do weterynarza. Jak przypuszczałam okazało się, że to jedno jądro napuchło i utworzyło guza na brzuszku. 
Czarek ma już 10 lat. Na szczęście świetnie zniósł zabieg. Dobrze się czuje.  Najbardziej kołnierz mu przeszkadza, który koniecznie musi nosić przez 2 tygodnie, żeby nie rozdrapał rany.
Może ktoś przeczyta i powie. Przecież to tylko pies? Dla kogoś tylko pies, a dla mnie członek rodziny.


Pozdrawiam
 Eve-Jank