środa, 5 października 2016

Lemury dla szkoły the Palms, pojemnik do szycia,królisia, breloki i prezenty od Mirelli

Witajcie!
Uf wreszcie koniec. 
Lemury ubrane,wysłane. Na zdjęciu poniżej wszystkie 20 sztuk.
Na własne potrzeby zrobiłam pojemnik krawiecki.
Do jego zrobienia wykorzystałam plastikowe wiaderko po kilowym serze na sernik. Zrobiony jest na szydełku z włóczki. Pokrywka obszyta materiałem i wypchana, żeby można było wbijać igły.
Koleżanka poprosiła mnie o zrobienie kotka breloczka.
Z rozpędu zrobiłam dwa. Będzie miała wybór
i misie breloka.
Z większych maskotek powstała królisia. Uszyta jest z polaru, a łapki ma zrobione na szydełku.
 Zdjęcia wychodzą koszmarnie przy takiej deszczowej pogodzie. Wybaczcie jakość.

Rzadko piszę. Strasznie mi czasu brakuje. Oczywiście od października zaczęłam nową szkołę policealną.
Tym razem kierunek "terapeuta zajęciowy" Znowu 2 lata. Dużo zajęć wszystkie weekendy zajęte włącznie z piątkami... 
Nie narzekam. Dam radę, bo chcę. 

Pozdrawiam deszczowo 
Eve-Jank

sobota, 24 września 2016

Prace córki, prezenty od kanadyjskiej przyjaciółki i szydełka z Biedronki.

Witajcie!
Dziś dla odmiany pokaże prace mojej córki.
Natalka robi na szydełku od najmłodszych lat.
Zabawki robi od czasu do czasu. Kończą się jej wakacje( od października znowu studia) więc chyba tak dla odstresowania dłubie razem ze mną. 

Mam przyjaciółkę taką jedną prawdziwą. Chodziłyśmy razem do Liceum Plastycznego. Nosiło ją po świecie. Była we Włoszech, w USA, aż w końcu zamieszkała w Kanadzie. 
Przez te wszystkie lata miałyśmy kontakt. Nie było internetu to były długie listy, paczki, czasem telefony.
Zawsze o mnie pamiętała i nadal pamięta. 
W tym roku mija 30 lat naszej znajomości. Z tej okazji Lidzia postanowiła zrobić mi niespodziankę.
Wyszyła obrazek haftem krzyżykowy.
Z masy solnej zrobiła dwa urocze aniołki, które maja przypominać nas obie.
Dostałam od niej również śliczne szydełkowe serwetki. Oczywiście przez nią robione.
Masło orzechowe na spróbowanie, takie prawdziwe kanadyjskie.
Oraz całą masę przydasiów : ruchome, oczka, serduszka i włóczki fantazyjne. Woreczek uszyty przez nią z frywolitkowym kwiatkiem napełniony lawendą. 
Dzięki Lidzia za to, że jesteś.

Na koniec pokarze Wam co sobie kupiłam w Biedronce.
Zestaw szydełek. Cena bardzo przystepna 18 zł (dokładnie 17.99) za 8 sztuk od nr 2 do 5,5. Bardzo dobrze się je trzyma w dłoni i robi sie nimi świetnie. Oczywiście już je wypróbowałam. Polecam.

Powiem Wam, że mam masę szydełek różnych rozmiarów i takie z raczkami też( a ile już połamałam i to nawet takie metalowe z tulipa) . Dlatego zastanawiałam się czy je brać. Wkładałam je do koszyka i wyciągałam. W końcu córka mi powiedziała(dobrze, że byla ze mną):
-Nie wygłupiaj się bierz. 
I nie żałuje. Przecież to tylko 2,25 zł za sztukę. 

pa pa 
udanego weekendu 
                                        życzy 
                                           Eve-jank