Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysunek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysunek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 września 2017

Dzieje się

Witajcie!

Tęskniliście?
 Prawie miesiąc minął od ostatniego wpisu. 
Ciężko mi się zmobilizować żeby opublikować notkę. 
Po prostu czasu brak, albo chęci ? 
W każdym bądź razie dzieje się.
Z moimi podopiecznymi zrobiłam takie dekoracje.
Seniorzy przy pracy. Miło patrzeć na to skupienie.
Po pracy też coś tam powstaje.
Narysowałam dla koleżanki dwa portrety. Zostały one podarowane świadkom na jej ślubie.
Jeszcze taki szkic.
Na koniec pokażę zajęczyce.
I to by było na tyle. Trzymajcie się ciepło 
pa pa 

pozdrawia Eve-Jank

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Koniec roku szkolnego, kosze i rysunki.

Witajcie Kochani !

Skończyłam kolejną szkołę policealną. 
Kierunek "Opiekun w domu pomocy społecznej".
Świadectwa ukończenia szkoły będą za tydzień. Dyplomy końcem sierpnia o ile zdam państwowy egzamin. Teorie pisałam w piątek, a praktyczny zdaje 
w środę 22 czerwca o 12 trzymajcie kciuki proszę.
W styczniu w tym roku skończyłam "opiekuna medycznego" pisałam o tym TU i zdałam egzamin praktyczny na 100% teorie na 83% 
Mam nadzieję, że i tym razem się uda. Ktoś może się zastanawiać po co robię drugi podobny kierunek?
Po prostu jak byłam w trakcie opiekuna DPS to się dowiedziałam, że w innej szkole jest opiekun medyczny. Kierunek ten choć trwa tylko rok daje większe uprawnienia. Przez rok ciągnęłam dwie szkoły razem, bo szkoda było mi zrezygnować z tamtej skoro już zaczęłam. Potem doszłam do wniosku, że jest mi nawet łatwiej, bo wiedz się uzupełnia.
I tak skończyłam oba kierunki. 
A teraz pokaże prezenty jakie przygotowałam ze swoimi koleżankami i kolegą dla dwóch naszych profesorek.
Kosze uplotłam sama, a reszta to prezent składkowy.
Tak się prezentowały zapakowane.
Serduszka zrobiłam je zamiast kartek. Każdy z nasz się podpisał na odwrotnej stronie.
Uf jeszcze trochę i wakacje. 
A po wakacjach? Oczywiście zaczynam nową szkołę. 
Zapisałam się na terapeutę zajęciowego. Kolejne dwa lata nauki przede mną. 

Od jakiegoś czasu jest moda na kolorowanki dla dorosłych. Widziałam takie do kupienia w księgarniach i na Waszych blogach.
Wiem, że wielu się w ten sposób relaksuje. Mnie uspakaja rysowanie. W pracy w wolnej chwili powstały takie rysunki.
Zrobiłam sobie zdjęcia komórką ponieważ rysunki lądują w niszczarce. Szkicuje je na starych protokołach, których nie wolno mi z pracy wynosić. 
Ot takie moje odstresowywyacze.  

Pozdrawia serdecznie 
Eve-Jank

wtorek, 24 stycznia 2012

Moje bazgroły.

Witajcie !

 Nie mam co pokazać. Cały czas robię stronę na zaliczenie do szkoły. Próbuje się uczyć. Nie dotykam nawet szydełka. Włóczki też pochowałam i nawet na nie nie patrze. Czasem na mnie jakaś wyskoczy i prosi, żeby się nią zająć, ale jestem nieugięta.

Żeby nie było tak zupełnie pusto to pokaże Wam trochę moich bazgrołów.
Na nudnych zajęciach z przedsiębiorczości rysuje. Chyba dlatego, że to jedyne zajęcia na których nie mam dostępu do komputera. 
 i jeszcze
i jeszcze trochę
Takie bardzo szybkie szkice rysowane w zeszycie.Parominutowe, więc proszę się nie śmiać. Przeważnie 2, 3 minuty góra 5 min. Na więcej nie ma czasu. Mimo wszystko coś na tych zajęciach trzeba robić.

Tego posta o "Ofiarach losu" nie usunęłam. Ja go tylko ukryłam. Nie mogłabym go tak po prostu usunąć. Przede wszystkim ze względu na Wasze miłe komentarze. Chcę, żebyście wiedziały, że to co tu piszecie
 jest dla mnie ważne. Mam dostęp do posta i do waszych wypowiedzi. Mogę w każdej chwili sobie wejść i poczytać.
Dlaczego go ukryłam? Hymm.Chyba tak będzie lepiej. Było mi przykro. Chciałam się wygadać. Dziękuje Wam, że mnie wysłuchałyście. 
  
Dziękuje, że jesteście:)
pozdrawiam
  
               Eve-Jank


niedziela, 15 sierpnia 2010

Czas brać sie do pracy.

   Dziękuje Wam za wszystkie miłe słowa. Tym co zaglądają i nic nie napisali, bo nie wiedzieli co też dziękuję.W takich sytuacjach sama często nie wiem co powiedzieć.
  Dziś rozmawiałam z mężem przez telefon. Spytał czy chce pogadać z Moniką? Chciałam bardzo chciałam, ale powiedziałam nie. Bałam się, że się rozkleję i zacznę płakać do słuchawki. Tego by jeszcze brakowało ciotka zamiast pocieszyć to beczy. Co można powiedzieć 12 -latce która właśnie straciła ojca?   Wiem , że ona tego nie słyszała. Na pewno było by jej przykro.
   Ja nie pojechałam, bo nie mam urlopu. wszystko stało się tak nagle.

   Wybaczcie mi, że wprowadzam tu smutny nastrój. Po prostu jest mi ciężko. Chciałam to z siebie wyrzucić i się wytłumaczyć dlaczego mało bywam na Waszych blogach.

     Dziś przy kawie powstał szybki rysunek komiksowy . Aparatu na razie nie mam. Jak moja rodzinka wróci to umieszczę jakieś fotki. Robić robię nawet sporo. Praca jest w końcu dobra na wszystko i daje zapomnienie.
 Cóż zrobić w końcu życie toczy się dalej a Ci co zostali mają prze....ch .

       Pozdrawiam Was serdecznie i dzięki, że jesteście . Następny post z fotkami i bez narzekania obiecuję
                                                                                                                          Eve-Jank

piątek, 13 sierpnia 2010

Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą ...

   Kilka dni temu szwagier mojego męża zginął w wypadku. Osierocił troje dzieci. Nie mieści mi się to w głowie zdrowy młody chłop. Nawet nie wiem co napisać. Dziś przy kawie zrobiłam jego portret. Ot taki szybki szkic jak go zapamiętałam. Tablet coś mi nawala wiec prawie cały rysowany myszką . Dawno nic nie rysowałam więc wybaczcie wyszło jak wyszło.
Znaliśmy się dobrze . Dwa tygodnie przed nami brał ślub z siostrą męża. Była wtedy właściwie jedna wielka dwutygodniowa impreza.....
  Zawsze uśmiechnięty, pogodny.Oddałby ostatnia koszulę bez zastanowienia. Dbał o rodzinę.

Pozdrawiam Was serdecznie i wybaczcie, że mało mnie tu ostatnio

" ...Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego..." 
                                                                Ks. Jan Twardowski

Eve-Jank