niedziela, 3 czerwca 2012

Festyn i koncert zespołu Red Hot Chili Peppers

Witajcie !!!

Wczoraj byłam na festynie rodzinnym zorganizowanym przez firmę budowlaną. Festyn miał na celu promocje nowego osiedla. Było trochę atrakcji dla dzieci. 
Jedzenie i picie za darmo. Choć trzeba było uważać na dzikie zwierzęta, które próbowały odebrać nam poczęstunek.
Można było oglądać mieszkania na sprzedasz.
*******************************
Średnio podobają mi się te nowe osiedla. Ogrodzone parkanem. Zawsze kojarzyły mi się z jakimś obozem, albo więzieniem. Przepraszam jak kogoś uraziłam. Olbrzymie tarasy. Zastanawiałam się co ja bym robiła na takim tarasie? Obok zaraz sąsiad zagląda. Żadnej intymności. Mieszkam w starym bloku, ale balkon mam oddzielony i nikt mi nie kuka co robię. 
Na deser zostawiłam gwóźdź programu. Koncert zespołu Red Hot Chili Peppers. Przyjechali na dni Bielska-Białej. Wstęp był wolny i jak tu nie iść? Rzuciłam wszystko i poszłam.

Bawiłam się świetnie. Dawno się tak nie wyszalałam jak wczoraj. Wrzucam kilka fotek.
****************************************
*****************************************
*****************************************
 Słucham ich od lat, ale pierwszy raz byłam na ich koncercie.
Do posłuchania. Gdy ktoś ich jeszcze nie znał. Polecam!!! 

Mam nadzieję, że nie zanudziłam. Post zupełnie inny niż zwykle. Nic o robótka, bo nie mam nawet czasu na nie ostatnio. Uczę się do tych egzaminów.

Dzięki za wszystkie miłe komentarze pod ostatnim postem. Miło, że we mnie wierzycie, że życzycie mi powodzenia. 

Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia 

Eve-Jank


środa, 30 maja 2012

Lemur,

Witajcie moi Kochani !!!

Może i kogoś śmieszy taki wstęp, ale ja Was lubię i dlatego się do Was tak ładnie zwracam.
Zrobiłam lemura na zamówienie z włóczki na szydełku.
Z drugiej strony serduszka jest inny napis

W ostatni weekend skończyłam szkołę( Ci co są ze mną od dawna wiedzą, że robiłam policealne studium informatyczne). Sama w to nie mogę uwierzyć jak szybko przeleciały te 2 lata. Może to i nie wielkie osiągnięcie, ale medal za wytrwałość mi się należy he he i tylko tyle :)
Ponieważ na początku było nas ponad 70 osób, a szkołę ukończyło tylko 20 osób. 
Skakać z radości jeszcze nie będę ponieważ 18 i 20 czerwca czeka mnie egzamin państwowy, teoretyczny i praktyczny. Trzymajcie za mnie kciuki, będzie mi miło. 

Wybaczcie, że Was trochę zaniedbuje ostatnio, ale uczę się do egzaminów. Oczywiście w między czasie zaglądam do Was, bo w końcu siedzę przy komputerze :) 

Żeby odreagować siedzenie przy komputerze robię sobie przerwy np. na spacer z psem, albo wskakuje na rower.
Wczoraj przejechałam 15 km. niby nie dużo, ale czasu miałam tylko 1,5 godziny. W między czasie robiłam jeszcze zdjęcia.
Guziczki sobie kupiłam. Trafiłam na nie zupełnie przypadkiem w kiosku. Pakowane po 50 i 4o sztuk, a w jednej paczuszce jest 17 sztuk. Każdy komplet za 1 zł. Cena mnie skusiła i nie mogłam się oprzeć. Normalnie w pasmanterii jeden guziczek kosztuje 20 gr. zresztą same wiecie. Przydadzą się dla misiów i lemurów.
 Piosenka specjalnie dla Was. Mam kilka takich ulubionych utworów do których wracam:
Specjalnie dla Was Scorpions "Wind of change"
Oby ten wiatr zawsze przynosił zmiany na lepsze...
tego Wam życzy
i
Pozdrawia Was serdecznie 

              Eve-Jank