sobota, 7 maja 2011

Torebka w kwiaty i prezenty od Juty.

    Asia mnie zainspirowała tzn. hobbytka w tym poście . Zrobiła śliczną bluzkę na szydełku z elementów. W dodatku Asia napisała, że ma jeszcze schemat na piękną torbę szydełkową i może się podzielić. Poprosiłam o przesłanie. Dzięki Asi zrobiłam torbę o taką. W sumie nie korzystałam ze schematu, ale się nim zainspirowałam.
   Torba uszyta z materiału na przedzie ma naszyty motyw zrobiony na szydełku. W środku podszewka i dwie kieszonki. Wszystkie materiały z odzysku, pasek ze starej torebki. Resztki włóczek którymi obdarowują mnie znajomi. Zrobiona na potrzeby własne.

     A teraz chwalić się będę. Juta prosiła mnie, żebym dala spokój, ale ja muszę . Jak się nie pochwalić jak się dostało coś tak ślicznego i fajnego. Dostałam ślicznego ładowacza na komórkę. 
  Dzięki Jucie mój telefon ładuje się teraz w bardzo kulturalny sposób. Od Juty dostałam jeszcze śliczne włóczki o takie:
Juta bardzo, bardzo dziękuje. Sprawiłaś mi fajna niespodziankę.

                  Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę udanego weekendu :) 
                                               eve-jank
   

niedziela, 1 maja 2011

Wielbłąd i reanimacja Niusi

Witajcie!   

 Wielbłąda zrobiłam. Oczywiście na szydełku z włóczki. Dlaczego akurat wielbłąd ? Nie wiem . Tak mnie jakoś naszło i jest. Wielbłąda robiłam pierwszy raz więc proszę się nie śmiać.

   Teraz przedstawię Wam  Niusie. Jest a właściwie była, nie no jest oj mieszam. Dobra jest lalką córki mojej przyjaciółki. Córka owa jest już nastolatką, lalkami się nie bawi, ale Niusia to jej ukochana lalka z dzieciństwa. Wytarmoszona, wycałowana z która od urodzenia zasypiała. Pamiętam jak jeździła jeszcze w wózeczku to już w tedy Niusia jej towarzyszyła. I co z tą Niusią? Jakiś czas temu wpadła do mnie przyjaciółka i mówi:
  -Mam do Ciebie prośbę? - i po tych słowach nieśmiało wyciągnęła z torby takie coś:
-Dasz radę? -zapytała nieśmiało
   Przyznam szczerze widok Niusi bardzo mnie zaskoczył. Dawno jej nie widziałam, oj bardzo dawno.
-Wiesz tak jakoś szydełkiem, żeby buzie miała i oczka. Nie prosiłaby Cię o to, ale Gabi nie pozwoli jej wyrzucić.
-Dam radę- nic się nie martw odparłam, choć wcale nie byłam tego pewna co mi z tego wyjdzie.
     Po wielogodzinnych operacjach plastycznych panna Niusia wygląda tak:
Podoba się? Najważniejsze, że Gabi się spodobała. W pierwszej chwili była w szoku, ale jak dotarło do niej co jest grane to przytuliła mnie i powiedziała: 
   -Dziękuje ciociu! - za to "dziękuje ciociu" to dałabym się pokroić. 

  Wczoraj była piękna pogoda byliśmy u tych znajomych na grilu (tych od Niusi). Mamy do nich około 4 kilometrów. Fajny spacerek idzie się przez pola bocznymi drogami. Świetnie spędziliśmy czas. Wszystko na luzie bez pośpiechu. Tego mi trzeba było. Oby więcej takich chwil. 
          
                               Pozdrawia Was serdecznie i życzy miłego wypoczynku.
                                                                                                      Eve-Jank