Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczur. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 października 2014

Szczurek,lalka,breloki i róże z liści klonu.

Witajcie!

Zrobiłam szczurka z całym wyposażeniem.
Zwierzak podobnie jak chomik z tego wpisu 
ma domek i miseczkę z papierowej wikliny oraz szydełkowe jedzenie.
Jest bardzo zwinny, ciekawski
i oswojony 

Oprócz gryzonia powstała lalka Iwonka
mały pszczółek
oraz kilka breloków
zakochane miśki,
piesek
oraz słonik.

Na zakończenie pokaże Wam jeszcze różyczki zrobione z liści klonu.
Robię je co roku. 

Pozdrawiam słonecznie
i serdecznie 
Eve-Jank

piątek, 27 grudnia 2013

Breloki-produkcja świąteczna.

Witajcie!

Święta minęły mi w miłej rodzinnej atmosferze. Bez komputera i bez telewizora. Postanowiliśmy odpocząć od tych sprzętów elektronicznych.Nacieszyć się sobą swoją obecnością.
 Z racji tego co robię wiele czasu spędzam przy komputerze. Byłam tym już po prostu zmęczona. Odpowiadanie na e-maile, umieszczanie zdjęć,odpisywanie adresów itp. 
Od szydełka jednak nie odpoczęłam. Oto moja świąteczna produkcja.
misiaczki breloki 
pieski breloki
misiaczki i szczurek.

Pokażę Wam jeszcze kilka zdjęć ze Świąt 
choinka
W kuchni też mam choinkę. Obok niej stoi szydełkowy Mikołaj. Zrobiłam go parę lat temu. Jak widać nieźle się trzyma. 
makowiec 
Stroik jak zrobiłam na stół w wigilie rano. W środku jest świeczka. 

Na koniec mały poczęstunek.

Pozdrawiam Was poświątecznie 
Eve-Jank

poniedziałek, 4 października 2010

Pierwsze zajęcia w szkole. Obiecane tuniki, szczur i prace córki.

   W ten weekend miałam pierwsze zajęcia w studium informatycznym.W sobotę Programowanie strukturalne i obiektowe. Mnie już sama nazwa przeraża. Wszystko dla mnie jest nowe. Programy Turbo Pascal i Delphi 7 ... Duża grupa chyba z 80 osób. Po kila osób siedziało przy jednym kompie. Ja oczywiście siadłam przy zepsutym. Przez dwie pierwsze godziny patrzyłam przez ramie co inni robią. Potem jeden chłopak przyniósł laptopa z domu i dorwałam się do komputera razem z Wiolą. 
 Po paru godzinach coś jakby zaczęłam łapać. Oj ciężko będzie. W sumie po pierwszym dniu byłam trochę podłamana. Nawet chciałam uciec i już nigdy nie wracać Zaczęłam się zastanawiać czy to w ogóle ma sens ???
 Ja jednak nie z takich co to zaraz się poddają. Chodzić będę na pewno i na pewno czegoś się nauczę.
    Na drugi dzień było dużo lepiej. Zajęcia z oprogramowania biurowego.  Program Excel, robienie tabelek, obliczanie. Powiem szczerze dla mnie to też nowość, ale jak widzę to nie takie trudne dam radę. Zaliczyłam dwa ćwiczenia na 5. Oczywiście jestem bardzo wdzięczna za pomoc kolegą Mariuszowi, Adamowi i koleżance Małgosi bez nich było by ciężko. W ogóle ludzie bardzo fajni, sympatyczni. Większość młodych bardzo młodych, ale starsi ode mnie też są. Trzymajcie kciuki za moją edukację. Następny zjazd za 2 tygodnie.
   Dla odstresowania oczywiście szydełko w ruch. 
Powstał szczurek Ben:
 Obiecane tuniki. Moja i córki:
 Jeszcze prace mojej córki. Rozkręciła się w tym szydełkowaniu. Moim zdaniem coraz lepiej jej to wychodzi. Dumna jestem z takiej uczennicy. Sami zobaczcie:
 Pochwale się Wam jeszcze kto mi pomagał przy robieniu tuniki. Felek papug falisty.

 Pozdrawiam Was serdecznie 
i dzięki za wszystkie miłe słowa

                                                                                            Eve-Jank

niedziela, 13 czerwca 2010

Szczur w poziomkach i kolczyki od Panoramy LeSage

 Jakiś czas temu umówiłam się z Ania Grabowską blog Ani na wymiankę.Poprosiła mnie o zrobienie szczurka.Szczura już kiedyś robiłam więc nie był to dla mnie wielki problem.Jednak ten okazał się strasznym rozrabiaką.Skakał po półkach,stole biegał po całym pokoju. W końcu pobiegł na balkon i ukrył sie w poziomkach. Myślał cwaniak, że go nie znajdę. A ja go cap za ogon( nie ma obawy ogonek mocno przyszyty nie odpadnie)  i do koperty.Szybciutko na pocztę ,a niech tam u Ani rozrabia z jej synkiem Filipem.Żeby mu smutno nie było dołożyłam małego misia do towarzystwa.
    Od Ani dostała dwie pary cudnych kolczyków. Sami zobaczcie jakie śliczne. Jestem nimi zachwycona.
Zwłaszcza te zielone są niesamowite duże, a bardzo leciutkie świetnie się je nosi.Wykonane szydełkiem z cieniutkiego kordonka mają wrabiane koraliki . Jestem nimi zachwycona .Wiele rzeczy umiem zrobić sama ,albo tak mi się wydaje ,że umiem .Jednak takich kolczyków to wiem żebym nie zrobiła nawet za 100 lat i nawet nie próbuje. Obie pary już nosiłam i jestem z nich bardzo zadowolona. Polecam wszystkim biżuterię Ani Grabowskiej. Jej prace można kupić  w Galerii FiuFiu ,Galerii Modna i w Galerii Ellefant.
Zapraszam też do oglądania jej prac na digarcie. Ta dziewczyna normalnie cuda robi.

     Pozdrawiam serdecznie w niedzielny chłodny i deszczowy ranek . U mnie pada i jest tylko 16 stopni C brrr...Mówiłam nie narzekać na upał, bo to długo nie potrwa. Ja nie narzekałam. Lubię lato i w lecie powinno być ciepło. Jak sobie przypomnę te okropne deszcze albo ta paskudną zimę ,która się w tym roku ciągnęła w nieskończoność brrrrrrr. Wolę już te upały .
                                                   Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia eve-jank