Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bluzka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bluzka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 września 2022

Koszyki, chusty , bluzka, pazurki i Ranczo

 Witajcie!

Dawno mnie nie było. Nie będę się usprawiedliwiać tylko pokaże co ostatnio zrobiłam. 

Koszyki szydełkowe z włóczki, które mają rączki z resztek filcu 

i koszyki ze sznurka

oraz koszyk z wikliny papierowej 
bluzeczkę 
oraz dwie chusty zrobione z resztek włóczki
 również szydełkiem 

Większość wolnego czasu spędzam na działce. 

Pracy jest sporo, ale własne warzywa bezcenne.

Ostatnio oprócz szydełkowania mam jeszcze jedną śrubę. Malowanie paznokci akwarelami. 

zrobiłam sobie 

i koleżankom

I to by było na tyle, bo was zamęczę o ile ktos tu jeszcze zagląda 
Dobrej nocy pa pa 
                                                  Eve-Jank

niedziela, 26 kwietnia 2020

Bluzka,chusty,torebka oraz Rytuały Wody

Witajcie!
Zrobiłam bluzkę na szydełku.
Bardzo prosta. Zrobiona na bazie tzw. kwadratu babuni.Wykonana z resztek różnych włóczek.
Oraz również na szydełku zrobiłam  torebkę z portfelikiem.
Oraz kolejne chusty.
Ta poniżej to popularny w sieci Virus.
Pierwszy raz zrobiłam chustę tym wzorem. Jest naprawdę prosty. 
Przeczytałam i polecam.
Jest to druga cześć. Pierwsza" Cisza Białego Miasta"którą czytałam wcześniej.

I to by było na tyle.

Pozdrawiam 
Eve Jank

środa, 13 lutego 2019

Bluzka,prezenty urodzinowe i kryminał.

Witajcie!
Zrobiłam taką bluzkę, tunikę a może narzutkę? Jak zwał tak zwał.
 Po prostu takie coś.
Na urodziny dostałam książki mojego ulubionego pisarza.  
Olbrzymi (400 gram) motek włóczki i piękną zieloną kurtkę.
Z włóczki powstała bluzka
( na zdjęciu powyżej)
Od koleżanki Mirelli z bloga
dostałam takie śliczne prezenty
Przeczytałam. Całkiem niezły kryminał. Polecam!
 I to by było na tyle.

Pozdrawiam 
Eve-Jank

piątek, 29 grudnia 2017

Chusta,bluzka,lampiony i Gwiezdne Wojny.

Witajcie!
Szydełkową chustę zrobiłam w listopadzie. Wydziergana z resztek włóczek, które przez prawie rok leżały w worku i czekały, aż się doczekały. Pomysł był tylko czasu brak. 
W końcu trafił się jak ślepej kurze ziarno wolny weekend(odwołali mi zajęcia w szkole) i oto jest.
Jestem zadowolona ponieważ chusta jest taka jak ją sobie wymarzyłam.
Wczoraj korzystając z urlopu uszyłam  bluzkę, a potem namalowałam na niej 
ot taki pejzażyk.
A oto ja w swojej nowej bluzce.
Wczoraj otrzymałam sporo pytań  na fb o farby jakich używałam. 
Proszę oto wszystko czym się posługiwałam. Farby do tkanin,pastele do tkanin i czarny marker. 
Farby rozcieńcza się wodą. 
Po wyschnięciu wystarczy przeprasować przez bawełniany lub lniany materiał i gotowe.
W miedzy czasie ze słoi po ogórkach zrobiłam świąteczne, zimowe lampiony.
Ponieważ od dziecka jestem fanką Gwiezdnych Wojen to nie mogłam przegapić najnowszej produkcji. 
Film nawet mi się podobał, choć to Disnejowskie poczucie humoru nie bardzo mi tu pasuje. No cóż fani łykną wszystko. Może im się nie podobać, ale do kina pójdą na pewno.
Nie dawno skończyłam czytać biografię George'a Lukas'a. Człowieka, który wymyślił Gwiezdne Wojny, Indiane  Jonesa  . Wiedział co chce robić w życiu i wszystko postawiła na jedną kartę.
Przytoczę Wam cytat,który bardzo mi się spodobał 
"  Ludzie twierdzą, że dali by wszystko żeby rzucić swoją pracę. A przecież wystarczy tylko podjąć decyzję i to zrobić...Mnóstwo ludzi siedzi w klatkach z otwartymi drzwiami..."
Chyba coś w tym jest.
 Polecam! 

Życzę Wam kochani na ten
 Nowy Rok 2018 wszystkiego co najlepsze. Żebyście nie bali się uwierzyć sami w siebie. 
Dążyli do swoich celów stanowczo i konsekwentnie.
 Nie dali się malkontentom. 

Eve-Jank 

piątek, 6 stycznia 2017

Naszyjnik zrobiony na palcach,słoik w słoneczniki i jak uratować starą bluzkę.

Witajcie!
Zacznę od naszyniko-szalika zrobionego bez użycia szydełka ani drutów.
Często w torebce ma szydełko i jakąś włóczkę. Zawsze znajdzie się chwila czasu którą można wykorzystać np. na zrobienie łapki misiowi.
Pech chciał, że zapomniałam raz szydełka. Przypomniałam sobie, że przecież można inaczej. 
Sposób jest bardzo prosty. Nabieramy na palce oczka i przekładamy jak na maszynie dziewiarskiej.
Zrobiłam poza domem 3 takie sznurki, a w domu dorobiłam resztę.
W na youtube  jest sporo filmików jak robić na palcach na rękach. Można sobie poszukać. Polecam, bo to fajna zabawa. Można robić razem z dziećmi. Na pewno szybko załapią o co chodzi.
W między czasie powstał słoik decoupage)jeszcze nie wie na co. Zapewne przyda się w kuchni.
Pokaże Wam jeszcze jak uratowałam starą bluzkę. Miała plamę, której się nie dało wyprać. Pochlapałam ją domestosem, wypłukałam, wyprałam. Teraz wygląda tak. 
I to by było na tyle :) 

pa pa 
pozdrawiam 
Eve-Jank

wtorek, 15 lipca 2014

Baletnica, zegar, odmieniona bluzka i makaron.

Witajcie!

Znajoma poprosiła mnie o zrobienie baletnicy na szydełku. 
Zamawiająca prosiła, żeby lalka miała brązowe włosy i fioletową sukienkę.
 
Reszta to moja inwencja.

Zainspirowałam się pracami Bagateliki 
i Betinaa40  zrobiłam zegar z papierowej wikliny.
Wykorzystałam mechanizm i tarczę ze starego
plastikowego zegara. Pękła mu szybka i ramka plastikowa. Praktycznie był do wyrzucenia.
Dałam mu nowe życie i teraz wisi u mnie w pracowni. 

Miałam bawełnianą koszulkę w kolorze granatowym. Trochę sprana i w dodatku miała plamę. Lubie ja dlatego postanowiłam coś zrobić, żeby się z nią jeszcze nie rozstawać.
Położyłam bluzkę w wannie. Wzięłam domestos  pochlapałam bluzkę i zostawiłam ją na 10 minut. Następnie wypłukałam i zostawiłam do wyschnięcia.
Jestem zadowolona z efektu. Moim zdaniem wyszło ciekawie. A co najważniejsze plama zniknęła.

Na koniec pokaże Wam łazanki do których moja Natalka zrobiła sama makaron.
 Powiem Wam, że taki domowy makaron jest bardzo dobry i syty. 

Dobrze mam teraz, bo córki gotują obiady. Aż się boje co to będzie jak skończą się wakacje.

Pozdrawiam upalnie :)
Eve-Jank

piątek, 22 lutego 2013

Ugotowane bluzki.

Witajcie!

Postanowiłam odświeżyć swoją szafę. Różowy golf (uwierzcie nie jest to mój ulubiony kolor, ale dostałam go i ubierałam pod spód) zmieniłam w coś takiego:
Teraz podoba mi się dużo bardziej. W dodatku jest inny i czuje się tak jakbym sobie kupiła coś nowego.

Jeszcze bluzeczka, która przed metamorfozą była czerwona.  Teraz wygląda tak:
Takie ciuchy robiłam jeszcze w liceum. Bardzo tania i prosta metoda na zrobienie sobie czegoś oryginalnego.
Wystarczy kupić barwnik do tkanin, ocet, sól i wyszukać w domu jakiś bardzo duży garnek. Potrzebny będzie też kawałek sznurka do powiązania  materiału, mocnego naturalnego, który się nie rozciąga.
Jeżeli chcecie sobie zrobić takie bluzki to odsyłam Was do tego postu  opisałam tam dokładniej ten sposób farbowania. 

Pozdrawia i życzy udanego weekendu 
Eve-Jank

czwartek, 2 czerwca 2011

Chomik,koszyki z papierowej wikliny i gotowa bluzka

Witajcie!
 Uczę się. Serio! Koniec 2 semestru się zbliża. Nie mogę jednak żyć bez szydełkowania. Zrobiłam szydełkowego  chomika. Kiedyś już robiłam chomiki,ale poszły w świat. Chomik ma domek i torbę z jedzonkiem.

  Od dawna kusiła mnie papierowa wiklina.Oglądałam prace w necie. Potem znalazłam fajny tutorial w Szuwarkowie. Polecam tę stronkę jest tam kilka przydatnych poradników na zrobienie koszyków z papierowej wikliny.  
  Bałam się, że sobie nie poradzę i miałam rację. Łatwe to to nie jest. Najpierw wyglądało to tak:
A po skończeniu, pomalowaniu  i polakierowaniu lakierem bezbarwnym tak:
i drugi jeszcze bardziej koślawy.
Powiem szczerze "nie ma lansu" jak to mówi moja Natalka. Koślawe, nierówno wyplecione, ale jak widać jeden znalazł już zastosowanie. Wyszła totalna abstrakcja.
  Podziwiam każdego kto robi takie rzeczy i w dodatku wychodzą mu piękne równo wyplecione produkty.  Może następnym razem wyjdzie lepiej. Początki jak wiadomo zawsze są trudne. 

    Jeszcze pokaże Wam gotową bluzkę. Obiecałam pokazać skończoną no to jest. Proszę bardzo:
Jest jaka jest, ale przynajmniej jedyna w swoim rodzaju. Nie widziałam nikogo na ulicy kto by miał choć podobną i o to w końcu chodzi. Co nie? 

                                     Pozdrawia Was serdecznie 

Eve-Jank

niedziela, 15 maja 2011

Różowy miś, dłubie sobie i o blogerze słów kilka

       Witajcie w niedzielny poranek!

   Kawkę sobie pije  i postanowiłam coś tu w końcu napisać. Żyje i dobrze się mam tylko trochę czasu mi brak jak każdemu z Was. Ela miałaś pogadać z tym dziwnym Panem, który czasu ma w nadmiarze i co? ??     Oczywiście na szydełkowanie chwila musi być. W końcu człowiek  uzależniony jestem.
Ze ślicznego różowego moherku od Juty zrobiłam misia.
Jesteście ciekawi co teraz robię?  O tak sobie dłubie:
I powstaje coś takiego:
 Wiem, że na razie dziwie to wygląda, ale to bluzka ma być. Nadal się inspiruje postem  Asi. Tylko nie wiem czy mi starczy cierpliwości. Pewnie długo to będę robić, bo na 100 % zacznę w tym czasie kilka innych rzeczy.  
      Chciałam jeszcze napisać o blogerze. Ostatnio wszyscy mieliśmy problemy. Znikające posty, komentarze, zdjęcia, brak możliwości wystawienia komentarzy. Nawet problem z logowanie do swojego bloga.  
    Chciałam tylko napisać tak na pocieszenie, że to nie jest nasza wina. Nie wpadajcie w panikę i nie myślcie, że coś robicie źle. To się po prostu zdarza. Trzeba przeczekać. Najlepiej nic nie robić. Klikanie jak małpa nic nie da. Przepraszam za tę małpę, ale to o mnie raczej. Ja tak często robię. Wpadam w panikę i klikam bezmyślnie w ogóle to niecierpliwa jestem. Jak komputer coś za długo robi to mnie to denerwuje, bo ja chce już, prędziutko szybciutko. Pootwieram kilka rzeczy na raz i rezultat jest taki, że komputer nie wytrzymuje presji jaką na niego wywieram i się zawiesza.  Moje dziecko starsze przychodzi w tedy i mówi:
-Znowu klikasz jak małpa!!!  
 łups ano racja klikam jak małpa taka dzika z dżungli.
    Wracając do blogera to jak są jakieś problemy to można sobie zobaczyć status blogera. Zrobiłam screen w tedy jak się te cuda działy. Umieszczam w ramach ciekawostki możecie sobie zobaczyć. Polszczyzna trochę dziwna, ale przetłumaczona przez tłumacza google.
                                                                      Pozdrawiam, życzę miłej niedzieli
                                                                      i udanego tygodnia 
                                                                                     Eve-Jank

Ps. Moja Natalka znowu przyszła zobaczyć co robię!
    -I znowu się lansujesz, choć nie masz czym!  Nieskończone przecież, po co umieszczasz? łups...
    - Osz Ty rzuciłam w nią poduszką (taką małą) i uciekła ze śmiechem. :) 
To tylko takie żarty poranne. Ona się lubi tak ze mną droczyć. Wyjaśniam, żeby komuś do głowy nie przyszło   
zgłosić do praw dziecka czy coś tam :)