środa, 8 lutego 2012

Miś, pierogi i hurtownia kwiatów

Witajcie!

Tak mnie jakoś naszło i zrobiłam malutkiego misia z wielkim sercem.
ma 9 cm wzrostu. Zrobiony na szydełku z włóczki.
A teraz będzie zupełnie inne handmade.
  Pierogi z kapustą. 
Córki jeszcze mają ferie więc chętnie pomogły.
Farsz-kapustę z grzybami zrobiliśmy dzień wcześniej. Lepienie poszło szybciutko.Miło było, pożartowałyśmy, powygłupiały się. Nie zawsze jest czas na zrobienie takiego obiadu.
Oto gotowa porcja. Proszę się częstować.
Ciasto na pierogi robię zawsze na oko. Mąka, ciepła woda i parę łyżek oleju. Dobrze wyrobić i gotowe.
A wy jak robicie pierogi?

Dziś byłam w hurtowni kwiatów. Zawsze jak tam wchodzę dostaje oczopląsu. Masa dodatków,wstążek, drobiazgów, koralików.
Przeważnie tylko oglądam i wychodzę z niczym. Ewentualnie z jakimś drobiazgiem, tak jak dziś. Kupiłam druciki, które czasem wykorzystuje przy robieniu zabawek. Druciki są obleczone plastikową osłonką, nie można się nimi skaleczyć, a są bardzo elastyczne.
Po powrocie do domu wypiłam swoją ulubioną herbatkę
Moje ostatnie odkrycie. Herbata o smaku grzanego wina z goździkami. Można ją kupić w Biedronce. Polecam, idealna na te mrozy.

Miłego wieczoru Wam życzy 

Eve-Jank

57 komentarzy:

  1. Śliczny misiu. Pierogi i herbatka na pewno pyszne ;) Hurtownia to istny raj ;pp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki-lubię tam zajrzeć choćby tylko po to żeby pooglądać-pozdrawiam

      Usuń
  2. Kubek masz przeuroczy.Ciasto na pierogi robię tak samo,tylko kleje ręcznie ,chociaż identyczny sprzęt posiadam,ale jakoś nigdy go nie polubiłam.
    Z tymi drutami to niezły pomysł. Misiak słodziak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3nerejda- ja parę lat temu przekonałam się to tej maszynki. Moje córki lubią nią lepić. Kiedyś też wycinałam szklanką i lepiłam ręcznie,bo moja mama i babcia też tak robiły.

      Usuń
  3. Misio super!.
    Na pierogi chętnie bym wpadła, bo sama ich nie robię.
    Informacja o drucikach bardzo mi się przyda. Dzięki.
    Lubię herbatę. Baaaaardzo. Ale czarną, bez cukru, dodatków, smaków. Pozdrawiam i lecę grzać winko, bo trochę zmarzłam(trunkowa jestem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Terra-szkoda, że daleko mieszkasz. Herbatkę ja też bez cukru pije. Grzaniec najlepszy na mróz. Ta herbata przypomina smakiem grzane wino-pozdrawiam

      Usuń
  4. mniam!!! a tą herbatkę też mam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomimo, iż jem kolację nadal jestem głodna. Tak mi te pierogi wpadły w oko, że zjadłabym ten półmisek. Zziębnięta też jestem, bo właśnie wróciłam z psem ze spaceru. Misiek super. Taki walentynkowy. Aha, ciasto na pierogi robię tak samo, tylko pierwsze zazwyczaj wychodzi mi trochę twardawe, a później już mięciutkie. Dorabiam parę razy, gdyż robię pierogi w ilości hurtowej a następnie je mrożę. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania-ano zimno strasznie. Ja też często robię większa ilość pierogów i mrożę. Ostatnio jednak nie było tego aż tak dużo i zjedliśmy wszystko-pozdrawiam

      Usuń
  6. mmmniam. My uwielbiamy lepić i jeść pierogi. Moje dzieci są jeszcze małe więc mam wtedy w kuchni sajgon, wszystko w mące i w okruchach. Rzadko robimy, bo tak jak napisałaś, ciągle brakuje czasu...

    Pozdrawiam
    PS. Misiak słodziasty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam jak moje córki były małe i robiłam z nimi coś w kuchni. Bałagan straszny, ale zabawa świetna. Czasem warto wygospodarować na to trochę czasu. Taki obiad wspólnie zrobiony zawsze bardziej smakuje.

      Usuń
  7. O! Dziękuję za pokazanie nowej herbatki. Ja się rozgrzewam taką z Lidla (rum i pomarańcza - tez polecam). A akurat dziś wzięła i wyszła ;-)
    Misio suuuper!
    Ciasto na pierogi też robię jak Ty i też na oko ;-D

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo sympatyczny misiaczek
    co do pierogów ,to pracuje w sklepie z pierogami i jak się na nie cały dzień na patrze to już głodna nie jestem

    OdpowiedzUsuń
  9. Słodziak z tego misia :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Z misiem tak jak z człowiekiem najważniejsze serce, pierożki pyszne, fajnie jest pobyć z dziećmi. Pozdrawiam i wiele takich przyjemnych dni życzę

    OdpowiedzUsuń
  11. Miś jest cudny, a na pierogi rzuciłybyśmy się z ochotą:) Wyglądają przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciasto zagniatam tak jak Ty, w misce. Wałkuję i wycinam krążki szklanką. Potem lepię palcami.Miś super, pozdrawiam i zapraszam na candy

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja do ciasta dodaję jajko i łyżkę oleju, nie wysycha tak szybko, a po herbatkę polecę jutro, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak Cie naszło i pięknie wyszło. Miś jest wspaniały. Ale pyszne pierogi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja dzisiaj produkowałam kopytka:))))Niestety moim pomocnikom skończyły się ferie:)). Ciasto na pierogi robię tak samo.Herbata rzeczywiście godna polecenia.
    Misiaczek z serduchem fantastyczny.Może to Walenty?
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  16. Super misio. A pierogi ahh ślinka leci do tego jeszcze barszczyk czerwony w kubeczku. Smaka mi narobiłaś ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silvanis-ha ha no to nie pozostaje nic innego jak zabrać się za lepienie pierogów i gotowanie barszczyku

      Usuń
  17. Bardzo duzo sie u ciebie dzieje z wielka przyjemnościa poczytalam zalegle posty, Ja jakos ostatnio daleko mam do kompa, blog zarasta pajęczyna a to z uwagi na wiele innych spraw, a sama wiesz jak to jest kiedy siada sie i trzeba tu i owdzie zagladną a jeszcze wlasnego prowadzić....zawsze chetnie tu zagladam ...uwielbiam ogladac a zarazem podziwiać Twoje zabawki . Pozdrawiam TUE_

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TUE- dziękuje:) miło mi, że do mnie zajrzałaś. Ja bywam u Ciebie i widzę, że ostatnio u Ciebie nie pojawiają się nowe posty. Pozdrawiam i czekam na nowe prace

      Usuń
  18. Miś uroczy! Fajnie mieć takie Pomocnice w robieniu obiadu :) Pierogi uwielbiam, ale robić nie umiem kompletnie, zawsze mi wychodziły glutowate, więc przestałam próbować. Idę sobie zrobić herbatkę, tak mnie natchnęłaś :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mazmika- może jeszcze kiedyś spróbujesz:) Herbatki są najlepsze w taki mróz. Pozdrawiam

      Usuń
  19. hmm tak zobaczyłam serduszko i pomyślałam, że przecie 14 niedługo ho ho ho, trzeba podumać o serduszkowych sprawach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu-tak czas leci zdecydowanie za szybko.

      Usuń
  20. Misio ma tak sympatyczny pyszczek, że tak wielkim sercem trzeba jego kochać! pierożki uwielbiam więc chętnie się poczęstuję. Co do herbatki wypróbuj jeszcze inne . Ja bardzo lubię zbójnicką z tej serii, rozgrzewa jak czort hi,hi. Lubię sama też przyrządzać herbatę w tym stylu z ziołami, przyprawami, plastrem pomarańczy i limonki z nutką malin w tle. Takie herbatki zapobiegają też przeziębieniom. Hmm... wrócę jeszcze z talerzykiem po pierożki,są wyśmienite-wezmę jeszcze dwa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga-dzięki, herbatki zbójnickiej jeszcze nie piłam. Na pewno wypróbuje. Pierogami częstuj się do woli :)

      Usuń
  21. Misio fantastycvzny!
    Ja też często lepię pierogi z Siostrą :)W grupie lepiej i weselej....no i szybciej ;)
    A takie herbatki uwielbia moja siostra,zapija się pasjami!Ona kupuje Teekanne.Ja zapijam się liściastymi :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trilli-dziękuje. Masz rację, że w grupie raźniej. W takie mrozy herbatki są najlepsze:)

      Usuń
  22. misio wspaniały, a w gromadzie zawsze wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Misiaczek uroczy... widzę, że ty sobie ułatwiasz lepienie pierogów maszynką ja lepię ręcznie no i nie mam takich pomocnic, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Misio śliczny,ja też lepię bez pomagiera i do ciasta dodaję jedno jajo bo mąż marudził że ciasto za miękkie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wspanialy mix twoich prac , wszystko wymaga tez zdolnosci , narobilas ochoty, u nas kobiety nie napracowuja sie , pol godziny i obiad gotowy , a pierogi , kluski na parze, czy faworki -to tylko wykonuja Polki , bo one tego nie znaja , ale bardzo smakuje im.
    Ale nie maja ochote na nauke , wola kupic gotowe obiadowe jedzenie w supermarkecie, lub kupic frytki, krokiet, frykandele itd.... , musza miec czas na wypijanie kilkakrotnie kawy , i oczywiscie swoj prywatny wypoczynek, i zawsze jest OK! ,
    Eve , czekam na twoja reakce, i pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Misio pewnie czeka już na walentynki.

    OdpowiedzUsuń
  27. Słodki misiaczek narobiłaś mi smaczku z tymi pierogami ślinka mi leci że hej pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  28. Słodki misiak! Na pierogi ślinka leci, a w tym sklepie rzeczywiście można dostać oczopląsu! :) Pozdrawiam cieplutko Ewuniu. :*

    OdpowiedzUsuń
  29. Narobiłaś apetytu tymi pierogami, chociaż wolę z pieczarkami. Misiaczek bardzo sympatyczny, ale chyba mu brakuje Misiaczkowej :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ewo ! Też pijam tę herbatkę, co Ty :) Miś piękny i widzę już jak sprytnie zrobiłaś serduszko. Muszę spróbować :) Pierogi raczej mi nie wychodzą. Robi je zawsze mój mąż. Ja robię farsz. Właśnie dzisiaj będziemy je robić na obiad, ale będą to pierogi ruskie.
    Mąż jest na zwolnieniu lekarskim - to wymyśla :)Pozdrawiam :))))

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudny miś:) A w herbatkę zaopatrzę się na dniach:) U mnie w domu do ciasta na pierogi daje się ciepłe (takie letnie bardziej nawet ale nie chłodne) mleko zamiast wody i jedno jajko na całe opakowanie mąki oraz trochę oleju. Ja z mamą lepimy ręcznie gdyż lepiej nam wtedy czas leci przy pracy:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  32. fajny miś, taki walentynkowy:))

    OdpowiedzUsuń
  33. Super misiek. ciasto na pierogi moja mama zawsze robi bez oleju za to chyba jajko dodaje. A ja wolę pieczone takie kruchodrożdżowe, a nawet bez drożdży :))

    OdpowiedzUsuń
  34. Fajny misiak. Też zawsze robię ciasto na pierogi tą metodą. Rzadko je robię, ze względu na brak czasu, ale wszyscy uwielbiamy pierogi. Na pewno Twoje Dziewczyny były zachwycone wspólnie spędzonym czasem. Ewcia, herbata genialna! Przed chwilą wróciłam z Biedronki, gdzie moja córcia ją wypatrzyła. Jest naprawdę świetna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierogi są pracochłonne, ale czasem warto wspólnie zaszaleć:)
      Ciesze się, że herbatka Ci smakuje. Pozdrawiam

      Usuń
  35. Nic tak nie rozgrzeje jak widok takie misiaka z wielkim serduchem. Śliczny jest i na pewno komuś sprawi wiele radości. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten walentynkowy misio jest uroczy!!! Bardo lubię pierogi:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Misio o wielkim sercu :)) Faktycznie, ja też tak mam, że gdy wejdę tylko do kwiaciarni oczy mi od razu wypadają z orbit :) Pierogowej sztuki niestety jeszcze nie ogarnęłam :( Smacznego :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Twojego misia rozpoznałabym chyba wszędzie.Pierogi - dobra rzecz ale diabelnie pracochłonna.Podziwiam pracowitość i entuzjazm z jakim podeszłaś do czynności ich lepienia.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje :) Co do pierogów to czasami tak mam, ale rzadko :) pozdrawiam

      Usuń
  39. Chcę pierogi !!!Jak je zobaczyłam ,to pobiegłam nastawić wodę ,bo mi się przypomniało ,że mam w zamrażarce :)!!!!Yupi
    Miś słodki -walentynkowy

    OdpowiedzUsuń
  40. Kupiłam właśnie dzisiaj polecaną przez Ciebie herbatę faktycznie jest pyszna. Lubię pierogi własnej roboty, proporcje mojego ciasta to 2 szklanki mąki, 3/4 szkl. gorącej wody i czubata łyżka masła, narobiłaś mi smaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muna-cieszę się bardzo-pozdrawiam

      Usuń
  41. Ale mnie naszlo na pierogi. Pewnie sobie zrobie bo dziecko w nastepnym tygoniu ma wolne i bede miala pare dni wolnego. Misiu juz walentynowy :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. Śliczny miś z serduszkiem ;-) Ależ mi ślinka cieknie moje ulubione pierożki z kapustą ;-)!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za komentarz