piątek, 23 sierpnia 2013

Lusia, Boguś i miśki urodzone w Wiśle.

Witajcie!

Przez kilka ostatnich dni byłam w Wiśle, pięknej górskiej mieścinie. Znajomi mają tam dom i nas zaprosili. 
Miło spędziliśmy czas chodząc po górach, podziwiając widoki.

Widziałam wschód słońca z balkonu. Coś niesamowitego. Popijałam kawę, a dzień budził się na moich oczach.
Choć mieszkam dość wysoko to ze swojego bloku nigdy nie widzę wschodu słońca, bo okna mam tylko na zachód. Jak wyjdę przed blok to też nie widzę, bo zasłaniają budynki.

Zwiedziliśmy schronisko na Soszowie Wielkim.
Wycieczka świetna szliśmy około 2 godzin na szczyt oczywiście spacerkiem co chwile przystając i robiąc zdjęcia.
Trasa raczej łatwa, bardzo widokowa. Szliśmy niebieskim szlakiem z Wisły Jawornik, polecam!  

Oczywiście od szydełka odpoczynku sobie nie zrobiłam.
Oto Lusia i Boguś.
Dwa małe jamniczki
Pieski doczekały się nawet potomstwa
Zabrałam tylko kilka małych kłębuszków włóczki dlatego robiłam tylko takie maluszki
i jeszcze jeden malutki miś 
Jak widzicie chyba nie mogę żyć bez szydełka.

I to by było na tyle pa 

Pozdrawia serdecznie i życzy udanego weekendu

Eve-Jank

52 komentarze:

  1. Miejsce wyjątkowe, piękne widoki. A wschód słońca cudowny. Szydełkowe przytulanki malutkie i milutkie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo dziękuje :) Miejsce faktycznie fajne, wypoczełam i nabrałam energii- pozdrawiam

      Usuń
  2. Wspaniały wypoczynek i piękne jamniczki :). Życie z pasją ciekawsze jest, a szydełko wszędzie można ze sobą zabrać, wiec nie ma się co ograniczać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację ;) Ja szydełko zawsze mam w torebce ;)

      Usuń
  3. Misie już widziałam. Są urocze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. aaale widoki, zazdroszczę!
    jamniczki urocze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ja w tym roku też sobie sama zazdroszczę :)

      Usuń
  5. Byłam 2lata temu w Wiśle, Ustroniu. Było cudownie, zazdroszczę widoków, bo kocham góry:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edyto to znasz te rejony ;) Pięknie tam jet, tez kocham góry :)

      Usuń
  6. Cudowne wakacje:)zachód słońca zawsze zachwyca:) a zwierzaczki urocze:))))Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachód słońca to ja widzę u siebie z okna :) Ale wschód to coś niesamowitego ... Dawno nie widziałam takiego widoku, bo nie ma okna na wschód.

      Usuń
  7. zarówno widoczki jak i misi urocze i piękne! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miniaturki są słodkie i bardzo sympatyczne:) widoki piękne a do wschodów i zachodów słońca mam słabość. Natura nam maluje najpiękniejsze obrazy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Anito :) Ja też kocham takie widoki.

      Usuń
  9. Miejsca przecudne a jamniczki i misie super . Zakochana jestem w twoich malutkich misiach są słodkie

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudna wycieczka:) Jamniczki są urocze. Górskie powietrze nastroiło je romantycznie i proszę: od razu mały jamniczek;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Wisle nie takie cuda się dzieją :) -pozdrawiam

      Usuń
  11. Wisła - mój wakacyjny cel na przyszły rok. Po Twoich zdjęciach już widzę, że będzie pięknie! Letnie wschody słońca bardzo rzadko mam okazję obserwować, choć z innego niż Ty powodu - ja po prostu nie jestem w stanie obudzić się o tak wczesnej porze. Za to zimą... jeżdżę do pracy w stronę wschodzącego słońca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renya ciesz się, że Cię utwierdziłam w planach wakacyjnych na przyszły rok. Pozdrawiam

      Usuń
  12. Narodziły Cię się świetne maleństwa. Też lubię te rejony:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne rzeczy rodzą się w tej Wiśle :) Wschód słońca super - też lubię patrzeć jak budzi się dzień. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przecież szydełko masz przytwierdzone do ręki, to Twój szósty palec ;-=)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu chyba masz rację ;) Bez szydełka się nigdzie nie ruszam.

      Usuń
  15. Piękne miejsca odwiedziłaś i piękne prace stworzyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowne fotki z wypadu do Wisły ;) . Widać tam nie marnowałaś czasu i "na śniadanie" było też szydełko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he na śniadanie włóczkowe spaghetti ;)

      Usuń
  17. Piękne widoki i urocze maskotki! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. W Wiśle sarenki podchodzą do ludzi i patrzą im w oczy, szkoda,że ich nie spotkałaś, a maskotki urocze, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko sarenki to ja i u siebie widuje. Wystarczy kawałek spacerkiem przejść i są łąki gdzie biegają sarenki, bażanty ;) W Wiśle jakoś nie spotkałam sarenek-pozdrawiam

      Usuń
  19. Bardzo ładne zdjęcia:)))jesteś niezwykle pracowita:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję za piękne widoki utrwalone na zdjęciach - tak bardzo mi brakuje wyjazdu w góry... Choć popatrzę i powzdycham. Maskotki niebywale piękne . Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj kochana doskonale Cię rozumiem, bo kocham góry. Pozdrawiam

      Usuń
  21. Kiedyś byłam w Wiśle i rzeczywiście tam jest pięknie ;-) hm, tak jak w Bieszczadach. A jamniczki super, jednak najbardziej urzekły mnie misiaczki :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Wisła i jej okolice są przepiękne. Gratuluję miłego pobytu. A włóczkowe maleństwa urokliwe bardzo :)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. # lata temu byłam na wakacjach w Wiśle. Bardzo fajne okolice, warto tam spędzić czas:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Coś pięknego :) uwielbiam patrzeć na wschód i zachód słońca :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak ty dopracowałaś takie maleństwa. Urocze.

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękna nasza Polska cała... Serdecznie pozdrawiam.pa

    OdpowiedzUsuń
  27. Też uwielbiam poranki!!!A wschód słońca w górach to niesamowite przeżycie!!!! :) masz rację!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Przepiękne miejsce, zachód słońca fantastyczny! Bardzo lubię fotografować i patrzeć na wschody i zachody...każdy inny, każdy fascynujący!
    Jamniczki super Ci wyszły!
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  29. nie ma to jak góry - piękne widoki, bliżej nieba i w ogóle. też wkrótce się wybieram...

    a jamniczki są przekochane :)

    http://szydelkowe-chwile.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Ach... Wisła! Mieszkałam tam 16 pierwszych lat swojego życia :) Piękne czasy beztroskiego dzieciństwa. Tęsknota i miłość do gór pozostają na zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. piękne zdjęcia:) nigdy nie byłam w Wiśle, jamniczki są cudnnee:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zachwycające są te szydełkowe misiaki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za komentarz