czwartek, 20 maja 2010

Świnka morska i deszcz

Witajcie!  
Deszcz, deszcz i jeszcze raz deszcz.Wszyscy już mają dość tej pogody.A to się dzieje w niektórych rejonach Polski przeraża.Strasznie mi żal tych ludzi,którzy w ciągu paru godzin stracili wszystko....
 Ta paskudna pogoda w moim przypadku sprzyja pracy.Szyje,szydełkuje.W każdej sytuacji trzeba znaleźć coś dobrego.Zrobiłam kolejną już (ci co bywają na digarcie to wiedzą) świnkę morska na szydełku tym razem na zamówienie. Wczoraj dobrze zapakowana pojechała do nowej właścicielki.
Mam zaczęte następne prace .Ilość dość spora .Będzie cała większa kolekcja. Na razie efekt mojej pracy jest taki: Nosidełka i torby szydełkowe.Mam nadzieję,że w następnym poście zaprezentuje skończone prace.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę słońca w końcu i prawdziwej majowej pogody. A puki jej nie ma to życzę Wam pogody ducha i zapału do twórczej pracy.
                                                                                   
                                                                             Trzymajcie się ciepło 
Eve-Jank

czwartek, 13 maja 2010

Bluzki na obiad

 - Co Ty tam gotujesz mamo? -zapytała moja Tuśka.
 -  To idź zobacz -odparłam
-Jak to dziwnie pachnie. Taki wielki garnek .O jej tu jakieś szmaty są ? Natalka choć zobacz-zawołała Tuśka 
-Tej naszej matce już chyba całkiem odbiło. Co to ma być obiad na jutro? -zawołała Natalka
-Nie nie obiad zobaczycie jutro co to jest ,a teraz idźcie spać-odrzekłam
 Tak to się zaczęło......a co ? Zaraz wam pokaże.
    Jak za 2 zł zrobić z trzech starych bluzek 3 nowe bluzki.

Co nam będzie potrzebne

  •  barwnik do tkanin (można kupić w sklepie chemicznym koszt około 2 zł.)
  • sznurek (musi być mocny np. szpagat albo mocny kordonek) 
  • ocet
  • sól
  • duży garnek (tkanina musi swobodnie pływać)
  • drewniana łyżka do mieszania


Bierzemy bluzki i wiążemy sznurkiem. Najprościej zrobić na środku takie hipisowskie kółko. Powstaje tobołek który moczymy w wodzie i wkładamy do garnka z barwnikiem i gotujemy około godziny z dodatkiem 2 łyżek soli(przepis farbowania jest na barwniku).
Zostawiamy do ostygnięcia .Przecinamy sznurki ostrożnie żeby bluzki nie przeciąć.Płuczemy w wodzie z octem dla utrwalenia.
Stary sposób ,a bardzo efektowne ciuchy można zrobić.Niepowtarzalne,jedyne w swoim rodzaju. Pamiętam jak byłam w średniej szkole to robiłam sobie takie ciuchy. Po ugotowaniu wyglądało to tak:
A gotowe tak :
 Polecam .Prosty sposób na odświeżenie starych ciuchów na wiosnę.
   W między czasie jak nie ma nic do zrobienia ,albo za mało czasu ,żeby zabrać się za coś większego to robię takie małe miśki na szydełku:
Mają one po 7 cm wzrostu . Można je przyczepić sobie do kluczy torby lub plecaka .Przeważnie idą na gratisy albo na prezenty dla zaprzyjaźnionych dzieciaków.
   I jeszcze czymś się pochwalę. Ostatnio mieliśmy rocznice ślubu cywilnego( w sumie mniej ważny i w zasadzie nie obchodzimy) .Nasze córki jednak pamiętały o tym i zrobił nam piękne kartki.O to one:
                                                                                    Pozdrawiam serdecznie 
Eve-Jank