środa, 18 stycznia 2012

Karnawał i klub ofiar losu.

     Cześć kochani!

   Pod wpływem impulsu ograniczyłam dostęp do bloga. Dlaczego? Po prostu nie chciałam, żeby wszyscy go czytali.
  W dodatku usłyszałam od kogoś parę przykrych słów, że jestem "ofiarą losu" i dlatego pisze bloga. Dowartościowuje się w ten sposób, bo wszyscy mi piszą: fajne, albo super. Zresztą wszyscy co tu wchodzą to są ofiary losu. Założyłam sobie takie kółko życiowych nieudaczników. Tylko marudzę, narzekam  i tak się potem wzajemnie dołujemy. To jeszcze nie wszystko. Jestem ofiarą losu, bo potrafię być bezinteresowna. Pomagam innym i nie che nic w zamian. Jestem naiwna, łatwowierna i bawię się w Matkę Teresę. 
  W moim świecie to normalne, że ludzie sobie pomagają. Jeżeli ktoś tego nie rozumie to trudno. Widocznie jestem z innej bajki.

Wole już być ofiarą losu niż bezwzględną, fałszywą i dwulicową świnią.

    Blog wraca na publiczne forum. Przepraszam Was za to całe zamieszanie.
   

  W ogóle myślałam, że to będzie dużo łatwiejsze. Wyślę zaproszenia stałym bywalcom i po kłopocie. W końcu doszłam do wniosku, że chyba dam sobie spokój. Tyle ludzi do mnie zagląda i ciężko mi to wszystko ogarnąć. Na pewno kogoś ominę i sprawie mu przykrość, a tego nie chce.


   Nie ma co się dołować. Jest karnawał. Bawmy się jak tylko mamy okazję. O np. tak: 
   Umieszczam mój rysunek z przed paru lat. Nie mam nic nowego do pokazania. 
Rysunek powstał pod wpływem( nie, nie alkoholu) a piosenki Kombi
   
dziękuje Wam za to, że jesteście
pozdrawiam 
                                                                                  Eve-Jank 

113 komentarzy:

  1. Ewo kochana to w takim razie w tej swojej bajce nie jesteś sama, ja też Ewa jestem razem z Tobą!!!! I też jestem, tak jak Ty ofiarą losu i też wolę być ofiarą losu niż bezwzględną, fałszywą i dwulicową świnią.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie i wcale się nie przejmuj i rób to co Tobie sprawia przyjemność, a dwulicowcy niech się łączą i idą precz!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. guga- bardzo Ci dziękuje. Ciesz się, że myślisz podobnie jak ja. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewa, nie ma się co przejmować złośliwościami ze strony faktycznych zakompleksionych życiowych nieudaczników, których stać wyłącznie na robienie przykrości innym. Jesli piszę, że coś , co pokazujesz, jest super, to własnie takie jest. Jesteś wyjątkową osobą, w Twoim blogu jest coś magnetycznego, co sprawia, że chce się tutaj zaglądać... Czy wszystkie jesteśmy nieudacznikami, bo machamy szydełkami, wychowujemy dzieci, pieczemy ciasta, robimy szaliki, czytamy książki i odwiedzamy się nawzajem wirtualnie, bo przeciez nie ma możliwości odwiedzić tylu fantastycznych osób w realu naraz?...:) Ściskam mocno, pozdrawiam tez inne "nieudaczniczki", które tu wpadają:)

    OdpowiedzUsuń
  4. sharotka- jeszcze zapomniałaś dodać pracujemy uczymy się :) nie raz jesteśmy hydraulikami, malarzami pokojowymi itp. Witaj w klubie kochana. Przytulam bardzo, mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Och.
    To ja też jestem tym wszystkim co wyżej opisane :-) Nieudacznikiem na pewno :-)

    Nie ma co myśleć o tych "normalnych" ludziach.
    Niech pływają w swoim bajorku - tych docenianych, wspaniałych (oczywiście tylko oni tak o sobie myślą :-)))
    Dlatego nie przejmuj się wrednymi komentarzami i rób dalej swoje, bo my Cię bardzo lubimy :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia- byłam u Ciebie na blogu i nie wiem dlaczego nie mogę umieścić komentarza. Coś mnie podwiesza ciągle. Spróbuje później

      Usuń
  6. Kasia- dziękuje :) ja Was też bardzo lubię. Gdyby nie Wy to ten blog na pewno nie miałby sensu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz racje, ale nie przejmuj się... Szkoda nerwów na osoby rozchwiane emocjonalnie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) szkoda, że tak późno to do mnie dotarło

      Usuń
  8. Rozumiem, że życie osoby, która Ci tak powiedziała jest pasmem nieustających sukcesów - zawsze może się nimi pochwalić - na swoim blogu he he, żeby inni mogli "brać przykład".
    I dobrze, że to olałaś - tak trzymać :)
    Ja tam lubię blogi, zawsze coś ciekawego na nich jest, nie mówiąc już o tym, że mogą się w ten sposób "spotkać" ludzie o podobnych "konikach" :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ewo ja jestem z Tobą, ktoś chciał chyba siebie dowartościować i dlatego usłyszałaś te złe słowa, niektórzy ludzie tacy sa i nie da się tego zmienic. Zignoruj to, skup sie na tym co dobre. Pozdrawiam serdecznie i głowa do góry, będę tu zawsze zaglądać, do końca moich dni.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się,że Twoje przemyślenia w taki sposób się zakończyły;-0
    Dobrze,że jesteś "ogólnie dostępna".

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziewczyny jesteście wspaniałe.

    hobbytko- Ja też lubię blogi dzięki nim poznałam całą masę wspaniałych ludzi.

    Kokotku-dzięki :) to "zawsze" i "do końca moich dni" zabrzmiało super he he i znowu to słówko.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wczoraj Ewa sie wystraszylam gdy nie moglam wejsc na Twojego bloga .Mysle sobie to juz koniec bo ja nie posiadam bloga to nie bede mogla nic przeglac.Dzisiaj... kamien spadl mi z serca.Ja takze wstepuje do Twojego klubu bo takze jestem nieudacznikiem i mam sie wziasc za cos pozytecznego co przynosi KASE!a nie pierdoly na ktore marnuje swoj czas.Tylko ze te pierdoly to moja jedyna odskocznia na tej cholernej obczyznie!Pozdrawiam i dzieki za to ze jestes!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że Cię nastraszyłam. Właśnie dlatego przemyślałam sprawę i jestem. Wiesz jaka jesteś dla mnie ważna. Pierwszy mój blog powstał przede wszystkim dla Ciebie. Zawsze mnie wspierałaś :) pozdrawiam

      Usuń
  13. powiem tyle: ręce opadają na to, co się dzieje w komentarzach blogowych ostatnimi czasy....trzymaj się Ewuniu, pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki kochana, ale to nie chodzi o głupi komentarz na blogu...wyjaśniłam na dole

      Usuń
  14. Ewo rzadko komentuje, z różnych powodów:) z reguły dlatego, że komentarz zajmuje mi czas, który mogę poświęcić na przeglądanie innych postów, blogów. Jak to napisałam to uświadomiłam sobie, że straszna jestem:) Ale nie o tym chciałam:) Po tym jak parę wiadomości anonimowych miałam stwierdziłam, że jak nie masz odwagi się podpisać to spadaj:) i nie chodzi tu wcale o to, że wszyscy się zachwycają a anonim krytykuje... wole konstruktywną krytykę, czy po prostu szczerze zdanie, że się nie podoba niż cukrowanie na prawo i lewo i dlatego od paru miesięcy bloga mojego mogą komentować osoby posiadające konto na bloggerze i open ID (czy jakoś tak:)) są to też moje stałe zasady candy - trzeba posiadać bloga, czyli mieć jakiekolwiek konto, blox, blogger obojętnie(hmmm... chyba się nie zapisałaś, więc jak Ci się spodoba to zapraszam), bo to jest (dla mnie przynajmniej) forma podziękowania za wkład pracy włożony w pisanie bloga (przykład pazerności anonima u Qry http://aqratnie.blogspot.com/2012/01/tuska.html) i pewna określona społeczność dla której to specjalnie chcę coś zorganizować:) Namotałam strasznie, ale chyba będziesz wiedziała o co mi chodzi:)
    W każdym razie to Twój blog, Twój świat, Twoje zasady na nim i wara od tego:)
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarna Lola ja tez u Ciebie bywam dość często, a nie zawsze mam czas żeby coś napisać. Wiesz to naprawdę nie chodzi o jakiś głupi anonimowy komentarz. Taki komentarz można zawsze usunąć. Wiem, że można zablokować anonimy, ale nie chce tego robić. Nie każdy ma bloga, a chce coś czasem napisać..Nie mam nic przeciwko konstruktywnej krytyce. Czasami to naprawdę pomaga.
      Na dole napisałam wyjaśnienie.
      Zaraz biegnę na to Twoje candy

      Usuń
  15. Ewa, nie ma co się przejmować. To Twoja sprawa co robisz i jak robisz. Myślę, że takie sytuacje biorą się z zazdrości o cokolwiek, o umiejętność prowadzenia bloga, zjednania sobie czytelników, o zdolności, o życie, o zainteresowania itd.Ja też miałam problem ze znajomą ,jako anonimem także, bohaterka. Cóż, trzeba mieć to daleko w poważaniu. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje :)głupim anonimowymi komentarzami się nie przejmuje

      Usuń
  16. A ja cieszę się, że Twój blog jest otwarty, że inni mogą tu zajrzeć i cieszyć oczy Twym talentem, tym co robisz. Prawdę powiedziawszy, nie zauważyłam, że bloga zamknęłaś, bo może nie odwiedzam Cię aż tak często, zapewne byłoby mi przykro. Ale zawsze z przyjemnością oglądam Twe dzieła szydełkowe i rysunki. Masz ogromny talent, dlatego nie warto przejmować się zawistnymi stwierdzeniami. Pamiętaj, że są też osoby, które Cię cenią i widzą w Tobie to, co prawdziwe. Zostań z nami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antonino- blog był zamknięty tylko 2 dni.Więc mogłaś tego nie zauważyć, Dziękuje :) za miłe słowa

      Usuń
  17. Ewciu nie przejmuj się są ludzie którzy nienawidzą ludzi zdolnych fajnych do którego każdy chciałby się przytulić taką osobą jesteś Ty za przeproszeniem olej to nie chce brzydko się wyrażać pozdrawiam Cię cieplutko i jestem z Tobą całym sercem blog bez Ciebie i twoich prac nie wyobrażam sobie takiej wersji Ewciu głowa do góry i do przodu

    OdpowiedzUsuń
  18. Ewuś rób swoje i tyle!
    Ja bardzo dużo przeszłam w internecie,żyłam z wyśmiewaniem a nawet prześladowaniem.Doświadczyłam czegoś co określane jest jako stalking.Nauczyłam się ostrożności w sieci.
    Pozdrawiam Cię Kochana bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trilli- mogę być ostrożna w sieci, ale w życiu nie potrafię. Chodzi o osobę realną z mojego otoczenia

      Usuń
  19. A ja się bardzo cieszę, że mam przyjemność brać udział w takim "klubie" . Zazdrośników i innych ludzi, którzy nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa i w realu nie brakuje. Dopóki nie przybiera to niebezpiecznych form nie ma się co przejmować. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miło mi to czytać, że jednak zostałaś dostępna dla wszystkich :)
    Właśnie miałam pisać maila z prośbą o zaproszenie... bo ja lubię do Ciebie zaglądać i do innych, nam podobnych "nieudaczników".
    A przykrości są nieuniknione... niestety :(
    Trzymaj się dzielni i rób swoje!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię Twój blog i innych nam podobnych. Nawzajem się inspirujemy:) wspieramy. POzdrawiam

      Usuń
  21. Ofiary losu to ludzie, którzy nic nie robią i nie mają pasji, poza jedną - zalewaniem się żółcią z zawiści i złości, że ktoś inny coś potrafi.
    Powiem Ci, że bardzo się cieszę, mogąc oglądac Twoje prace (jak i dziesiątki wytworów innych autorek o złotych rączkach) i gdyby nie blogi, na pewno nigdy nie dostąpiłabym tej radości :)

    Pozdrawiam, I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie kogoś drażni to że wolę np robić na szydełku niż iść się upić... dzięki kochana

      Usuń
  22. Jak to niektórzy mali ludzie się dowartościowują obrzucając inwektywami drugich.
    Ewo wiem, że nie jest przyjemnie czytać tego typu komentarze, ale tacy ludzie byli, są i będą. Rób to, co Tobie sprawia radość, a my będziemy mieć możliwość oglądania i podziwiania Twoich prac. Pozdrawiam ciepło:)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Ewcia, skoro ktoś tak uważa to ja też jestem ofiara losu:)) A tak poważnie... Nikogo nikt nie zmusza do czytania naszych blogów ani komentowania, prawda???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj w klubie "ofiar losu". No właśnie nikt nie zmusza. Powiedziałam tej osobie -po co czytasz jak Cię to w ogóle nie interesuje???

      Usuń
  24. OOooo to ja się piszę do tego "klubu ofiar losu" rękami i nogami i zamawiam honorowe miejsce tuż obok Ciebie!!! Ja nie miałam pojęcia ile dla mnie znaczą takie blogowe znajomości dopuki mi się jedna nie przerwała, tak jak i wtedy naisałam tamtej osobie tak i piszę Tobie, czuję że jesteś mi bliska :)) to chyba dobry powód żeby pisać bloga co???- mam na myśli to że ludzie czekają na Twoje posty
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chmurko- Ty też jesteś dla mnie bliska. Lubie Was i wasze blogi. Inspirujecie mnie i mobilizujecie do nauki nowych rzeczy

      Usuń
  25. Moja droga.Niestety nasz świat nie składa się z samych tak życzliwych i wspaniałych ludzi, takich jak TY.Nie dawno na innym bardzo bliskim memu sercu blogu próbowano paskudnym słowem krzywdzić prowadzącą go.Najpierw napiszę jak bardzo jestem wdzięczna losowi, że pozwolił mi znaleźć w TWOIM KLUBIE. A następnie powtórzę to co napisałam wtedy.Mianowicie (może podpadnę tą opinią)że bardzo mi szkoda tych osób, które chociaż w taki sposób próbują dokuczyć innym.Ile w nich musi być goryczy i złych emocji????
    Proszę Cię bardzo, nie trać swojej tak cennej energii.Jest ona Ci bardzo potrzebna, na te wszystkie piękne i cenne rzeczy które robisz.
    Tak czy inaczej cieszy mnie bardzo że nie będę musiała pisać maila mogąc TU zaglądać:))))))
    Zechciej przyjąć moc serdeczności i samej dobrej energii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juta :) kochana dziękuje. Niestety jestem naiwna i staram się być dobra dla innych no to mam za swoje. Fajnie, że jesteś :)

      Usuń
  26. No proszę jak dałam się zamotać.A najważniejszy w tym poście jest przecież ten piękny rysunek:)))))))Świetne:))))

    OdpowiedzUsuń
  27. Ofiara losu?Coś takiego?!To w takim razie ja tez zaliczam się do tej kategorii i,wiesz, chyba nie chcę być gdzie indziej :)))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Powiedz sobie tak:
    "Jestem cudownym człowiekiem i żaden cham tego nie zmieni!"
    Bo jesteś- bardzo lubię do Ciebie zaglądać i cieszę się, że dzielisz się swoją pasją z innymi. Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak już jest ,ze zawsze ktoś drugiemu próbuje dokopać .Pasiasty naród.Ewa głowa do góry .

      Usuń
  29. Ewcia! Daj spokój i nie przejmuj się pierdołami! Gdyby to, o czym piszesz, było wyznacznikiem, że jest się ofiarą losu, to ja bez castingów i eliminacji wstępnych wygrywam konkurs na prezesa ofiar losu:D
    Najwięcej zgryźliwości zwykle mają do powiedzenia frustraci, nie mający nawet tej kszty odwagi, by przedstawić swoje 3 grosze nie anonimowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś jest na rzeczy ,bo nawet moja 6-latka przyszła zapytać co to jest "flustracja ". Gdzie te dzieci to słyszą?

      Usuń
    2. gooocha- no to witaj w klubie. Nie chodzi o anonim na dole napisałam wyjaśnienie dla wszystkich :)

      Usuń
  30. Od czasu do czasu odwiedzam Twój blog, jak i wiele innych. I zawsze mnie zastanawiało, że kobitki, które prowadzą blogi robótkowe nie tylko zajmują się tworzeniem różnych różności hobbystycznie (najczęściej), to jeszcze chodzą do pracy, uczą się, wychowują dzieci, zajmują się domem, uczęszczają na różne kursy, spotykają ze znajomymi, no i oczywiście prowadzą te nieszczęsne blogi. I są w stanie zajmować się tym wszystkim ( nawet jednocześnie ), bo są OFIARAMI LOSU - cudownie zorganizowanymi, przedsiębiorczymi, zdolnymi - jak każda ofiara losu!!! To ja też koniecznie muszę wstąpić do tego klubu! Pozdrawiam serdecznie :))) Wielki uśmiech dla Ciebie Ewuniu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje :) no takie jesteśmy my ofiary losu

      Usuń
  31. jakbym ciebie widziała na tym rysunku......
    dziś słyszałam wypowiedź jednej psycholożki w telewizorni,że dogryza ten co sam sie nie ceni i nie zna swojej wartości, "olej" więc takiego!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadłaś jestem na tym rysunku :)Skoro poznałaś to znaczy, że udało mi sie uchwycić podobieństwo

      Usuń
  32. To ja jestem razem z Tobą w tej bajce :) Nie mogę zrozumieć dlaczego komuś to tak przeszkadza :) Wiem tylko jedno,że takim durnym człowiekiem nie ma się co przejmować.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Hihihi! To ja też w takim razie dołączam do grona frustratek i nieudacznic życiowych! Całkiem mi dobrze w tak doborowym towarzystwie!
    A życzliwych pogoń! Jak domyślam się, ktoś Ci anonimowo przywalił? Wystarczy zablokować komentarze dla niezalogowanych i spokój. Ja tak zrobiłam i mogę sobie pisać i pokazywać co chcę ku rozpaczy "uświadamiaczy" skrytych bezpiecznie za słowem ANONIM ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj w klubie Ata. Skoro Wy wszystkie jesteście ze mną to chce być ofiarą losu

      nie chodzi o anonimowy komentarz takim to ja sie wcale nie przejmuje

      Usuń
  34. a ja nie rozumiem tych,ktorzy do takich blogow zagladaja skoro im to do niczego nie potrzebne.Sa dowartosciowani i dlatego doluja innych? Nie lubie -nie czytam,nie komentuje!
    Brawo! Pisz nadal,jestem z Twojej bajki;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Doskonale Cię Ewuniu rozumiem. Jakiś czas temu sama zostałam tak potraktowana i... myślałam o zaprzestaniu blogowania.
    Cieszę się, że nie dałaś się i nadal Twój blog będzie ogólnodostępny :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Wszystkie zarzuty które wypisałaś moim zdaniem to zalety jak ktoś tego nie rozumie to jest właśnie ofiarą losu a Ty się nie zmieniaj. Pozdrawiam bardzo serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  37. Ech , życie :)
    Odkąd pamiętam wbijam moim chłopcom do głów , że czyny i słowa innych ludzi skierowane w naszą stronę nie świadczą o nas jeno przede wszystkim o nich samych :) Jeżeli ktoś mówi : Jesteś głupi. To nie znaczy , że na prawdę taki jesteś , to znaczy że danej osobie brak taktu i kultury. Jeżeli zdaniem Twojego rozmówcy , jak sądzę anonimowego rozmówcy , tak wygląda i zachowuje się "ofiara losu" to być może należało by wyjaśnić tej osobie cóż to takiego , przytoczyć formułkę , "walnąć" synonimami albo paluszkiem wskazać drogę do wyjścia , z całą pewnością nie należy się przejmować :) W zderzeniu z kimś takim najlepszą reakcją jest jej absolutny brak :) Zignoruj gościa ,okazując wzburzenie i to jak bardzo dotknęło Cię to co pisał dajesz mu (jej)satysfakcję , pożywkę i chęć do następnego razu. Uwielbiam Ciebie , Twoje wpisy , to jak potrafisz bawić się każdym kawałkiem włoczki i bardzo proszę ignoruj tego typu nic nie znaczące anonimy :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  38. Zapomniałam dodać :
    Zwracam się z uprzejmą prośbą .... Bo ja bardzo chcę należeć do KOL - czytaj : Klub Ofiar Losu. I dlatego że ja chcę i się jak bum cyk nadaję proszę o przyjęcie o znaczek żebym mogła sobie w klapię wpiąć i o legitymację też proszę , obiecują płacić składki regularnie i obiecuję być ofiarą całą gębą.

    PeeS
    A z tym klubem to wcale nie jest zły pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ najlepszy!!!
      Ewuś...czy Ty masz jeszcze jakieś rozterki?

      Usuń
    2. witaj w klubie kochana.
      Nie chodzi o anonima lecz o osobę z mojego otoczenia. Zerwałam wczoraj kontakt z tą osobą. Szkoda czasu na toksyczne znajomości.

      Usuń
    3. Poczułam się przyjęta :D
      Ewo , to co napisałam nie dotyczy tylko anonimowych pyskaczy, fakt skupiłam się na anonimowości bo bardzo często bywa iż ludzie pozwalają sobie wkładać czapkę niewidkę i rzucać w innych mięsnymi kulami . Twój pseudo przyjaciel tez nie mial odwagi spojrzeć Ci w oczy. Na takich ludzi szkoda czasu :)
      Trzymaj się ciepło.

      Usuń
  39. No to ktoś nie rozumie naszego tajnego świata, lub zazdrości że do niego nie ma wstępu. Czy mogę zapisać się do Twojego Klubu ofiar Losu? Przyjmiesz mnie? Prooszę.

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo cieszę się, że jednak jesteś. Myślę, że ktoś, kto Ci tak powiedział ma sam ze sobą problem.
    Na "pocieszkę" pasują tu słowa piosenki Wojciecha Młynarskiego: "Róbmy swoje". I głowa do góry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luna77 dziękuje :) możliwe że tak jest.

      Usuń
  41. Dziewczyny, Zakładamy Towarzystwo Wzajemnej Adoracji Ofiar Losu! Tylko że już nie będziemy ofiarami, lecz grupą zorganizowaną, a w grupie siła! A tak na poważnie - komuś się nudzi, bo za dużo czasu spędza przed kompem i włazi na blogi robótkowe, które go kompletnie nie interesują i chce zobaczyć, czy jednym głupim komentarzem wywoła wielkie oburzenie... Świat jest pełen idiotów i tyle, a my, ofiary, będziemy się na złość anonimom wychwalać wzajemnie i jest nam z tym dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam następną chętną. Grupa zorganizowana fajne to brzmi :)

      Usuń
  42. Jeżeli Ty jesteś ofiarą losu to ja tym bardziej! Tez prowadzę bloga i co gorsza uwielbiam to. Też lubię pomagać bo sprawia mi to przyjemność. A co do ograniczania bloga, to dobrze zrobiłaś, że zaniechałaś tego pomysłu. Lepiej jest jak jest publiczny. Robisz super rzeczy i nielicznymi negatywnymi komentarzami i opiniami się absolutnie nie przejmuj. Trzymaj się :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania- ja też to lubię, bo lubię Was. Dziękuje za mię słowa...

      Usuń
  43. Dziewczyny dziękuje :) wszystkie jesteście przyjęte do mojego klubu ofiar losu.

    Odpowiem na Wasze komentarze tak ogólnie.
    Musze sprostować jedną rzecz.Osoba która mi to powiedziała nie jest anonimem. Znam ją w realu i zawsze była dla mnie. Udawała przyjaźń, albo przynajmniej coś w tym rodzaju. Wspierała, była miła.Okazuje się, że cały czas udawała. Tylko naprawdę nie wiem po co? Fałsz i obłuda. Fakt,że powiedziała mi to wszystko przez neta. Na pewno tak jest łatwiej.Prawda? Tchórze już tak mają.

    Naprawdę myślicie, że ja bym się przejęła jakimś głupim komentarzem od anonima ???
    Dawno z tego wyrosłam nie jestem nastolatką.
    Taki komentarz można zawsze usunąć.

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja tak nie myślę Ewuś.Ale faktem jest,że internet daje ludziom jakieś błędne poczucie "bezkarności" i "wolności słowa" a nawet czynu...

    OdpowiedzUsuń
  45. Trilli-na pewno masz rację niektórym puszczają hamulce. Ciekawa jestem czy ta osoba jak spotkamy się na żywo będzie mi miał odwagę to powiedzieć prosto w oczy? Raczej nie. Pewnie będzie mnie unikać

    OdpowiedzUsuń
  46. W takim razie my też dołączamy do grona tych "nieudaczników";) Cieszymy się, że Twoje przemyślenia zakończyły się właśnie taką decyzją! Brawo! Pozdrawiamy cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Przeczytałam z uwagą Twój post i komentarze i stwierdziłam Ewo, że jesteśmy bohaterkami tej samej bajki ;) a przez osobę, która Ci to powiedziała przemawia jedno ZAZDROŚĆ, bo może umie robić takie rzeczy ale na pewno nie takie wspaniałe jak Ty. Obliczyłam ostatnio ile osób mi bliskich w realu wie o moim blogu: jest to około 5 osób, osób które nie komentują pod postami, ale które tylko gdy nie ma nic przez dłuższy czas napisanego na blogu to zaraz się dopominają, kiedy coś wstawię i ja Ci Ewuniu takich bliskich czytelników z całego serca życzę. O tym, że piszę bloga mówię komuś dopiero gdy go dobrze poznam. Po Twoim poście zastanowiłam się też po co piszę bloga? Stwierdziłam, że komentarze są miłe, dodają chęci do pracy i tworzenia, ale mój blog to swego rodzaju album prac przeze mnie wykonanych, części z nich już nie mam więc lubię, wracać i oglądać co stworzyłam. Dzięki pisaniu bloga poznałam mnóstwo zakręconych osób, które mają taką samą pasję i od których mogę się wiele nauczyć. Wybacz tę chwilę refleksji i nie przejmuj się pamiętając, że " Spokojem pokonasz wszystkich, a złością samą siebie ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie wyobrażam sobie Ewo, żeby Ciebie tu nie było. Oczywiście, że Cię nie znam tak, jak ludzi, z którymi się widzę na co dzień. Ale znam Cię stąd właśnie i lubię odwiedzać Twój blog.Czasem takie kontakty są cenniejsze niż obłudne,zazdrosne koleżanki z naszego otoczenia,z pracy.
    Wiesz co, "wiele dasz,nawet wtedy, gdy nic więcej nie dasz, jak tylko dobry przykład"( Seneka). Czasem niewiele możemy zrobić, ale czasem też nie należy właśnie nic robić, ani odbijać przysłowiowej "piłeczki", bo można źle trafić.
    Jestem w Twoim Klubie Ofiar Losu !

    OdpowiedzUsuń
  49. dobrze, że nie zablokowałaś Bałaganiku, :-)

    OdpowiedzUsuń
  50. Dopiero dziś tutaj zaglądam,a tu tyle....Jesteś bardzo wrażliwą osobą, uzdolnioną i rób to, co sprawia Ci radość.Nie przejmuj się nieżyczliwymi ludźmi, wybieraj te osoby z którymi czujesz się dobrze.Jeżeli piszę, że coś jet fajne, podoba mi się, to tak właśnie jest.Najbardziej krytykują te osoby, które nic nie robią i cały czas oglądają seriale w TV.Serdecznie Cię pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Całe szczęście, że nie zablokowałaś bloga na stałe Ewciu!Ja chcę do tego Klubu Nieudaczników należeć, jeżeli właśnie na tym polega bycie nieudacznikiem! A durnymi zazdrośnikami, co mają dwie lewe ręce nic się nie przejmuj, nie warto! Ściskam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  52. Jestem Edi.Es i jestem ofiarą losu...Ha! w takim towarzystwie mogę być ofiarą losu i wyrzutkiem i co tam jeszcze ktoś wymyśli. Ważne, żeby takie jak my trzymały się razem!

    OdpowiedzUsuń
  53. Oj, nie lubie takich osób! Ja też jestem ofiarą losu, niestety w dodatku zamkniętą w sobie, zahukaną z wieloma osobistymi problemami. Blog mi pomaga i pomagają mi osoby do mnie zaglądające i to nie tylko dlatego, że słysze miłe słowa. Dlatego, że wiem, że ktoś zauważy, że zniknę z "powieszchni" bloggera. Mam zastój twórczy i problemy z koncentracją, ale to nie znaczy, że nie pozostawie po sobie u Ciebie śladu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też trochę zastój twórczy czasem tak bywa, ale to minie na pewno-pozdrawiam

      Usuń
  54. Julian Tuwim napisał: Odwaga: podejść do boksera i zwymyślać go od ostatnich; ostrożność: powiedzieć mu to samo przez telefon. ;-)
    Taka właśnie jest ta osoba ;-D

    OdpowiedzUsuń
  55. Odpowiedzi
    1. Witaj Ave ,
      ja rowniez przylanczam sie do Ciebie - tzn. do grupy Niedacznikow !!! , tylko ta tchurz ktory obrazil cie i nie porozmawial jak czlowiek z czlowiekiem jest Wielkim Smierdzacym Tchurzem -Nieudacznikiem , brzydze sie takimi ludzmi i dobrze zrobilas , ze nie zamknelas bloga, dopiero by sie cieszyla ta osoba pozbawiona kultury , ach ....szkoda slow. Do mnie napisz tchorzu, mam aparat ktory pokazuje dokladnie kto napisal i skad, wtedy bedziesz miala problemy .
      Ave , sa ludzie i ludzie, czasmi nie wiesz z ktorej strony padnie jakas zazdrosc itd...moze nawet te osobe blisko znasz???
      Moja rada , rob to na co masz ochote na swoim blogu , zaznacz sobie w ustawieniach , ze najpierw Ty zobaczysz kto to? , i w ustawieniach zmien forme wpisania , anonimowy zablokuj, i wtedy ta osoba wpadnie ci w rece .
      Glowa, do gora-smiej sie z tego.... , jestes sliczna mloda kobietaka i nie przejmuj sie , kazdy kto poniza inne osoby, nie posiadaja zadnej kultury , to podlosc i kompletne zero .
      Pozdrawiam cie serdecznie , fajnego wekendu!
      Zajrzalam do Wandy, bo piszemy z soba i intuicyjnie zajrzalam do ciebie , cos w tym musi byc i dlatego tak zareagowalam, bo nienawidze zazdrosci, chamstwa i plotow,
      Trzymaj sie , pozdrawiam :))

      Usuń
    2. Wando- bardzo mi miło, ze do mnie trafiłaś. Kim jest ta osoba to ja dobrze wiem i to jest najbardziej przykre w tym wszystkim-pozdrawiam

      Usuń
    3. Eve ,to dobrze i dobrze ze napisalas co cie meczylo w srodku , glowa do gory ,swiat na tej osobie nie konczy sie , napislam to co mysle i jak patrze na takich ludzi, jestem otwarta , nie nawidze sprawiac nikomu bolu i sama rowniez nigdy nie robie , jestem uczciwa i dlatego nie lubie takich sytuacji, mozna zalatwic wiele spraw w inny sposob, ale do niektorych to nie dociera , smiej sie z tego , masz nas i mnie rowniesz milo ze zajrzalam do ciebie, mam cie na swoim blogu i bede zagladac, moze nie az tak czesto , bo mam sporo pracy itd. ale bede,
      pozdrawiam,...

      Usuń
    4. Wando-dziękuje :)miło mi bardzo

      Usuń
  56. Ewo nie wyobrazam sobie tego,zeby Ciebie tu nie bylo,bardzo lubie odwiedzac Twoj blog,chociaz ostatnio bardzo malo zagladam do wszystkich blogow,nawet do swojego,ale to tylko z powodu braku czasu.Od kiedy poznalam Twoj blog od razu dalam Cie do obserwowanych,poniewaz zauwazylam,ze jestes otwarta osoba i takich bardzo lubie:)A to,ze sa osoby,ktore lubia dokuczac nie przejmuj sie,bo zawsze i wszedzie sa ludzie i ludziska,a Ty nikomu krzywdy nie zrobilas i ja tez jestem tego zdania,ze trzeba sie wzajemnie pomagac,a ci ktorzy glupio nieraz pisza,to tylko zazdrosc.Ciesz sie wszystkim co potrafisz zrobic,ja tez sie ciesze z tego co robie,choc wiem,ze chcialabym wiecej,ale niestety czasu troche malo.Zazdroszcza tylko ci,ktorzy nie potrafia nic zrobic,to sa osoby niezyczliwe,a my zalozylismy blogi po to,zeby pomagac sobie wzajemnie i zyc w zgodzie,bo gdy bysmy tego nie chcieli to nie zakladali bysmy blogow,wiec glowa do gory!Pozdrawiam Cie serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ewo, nie wiem, kro Cię tak na moment "załamał", ale fajnie, że już jesteś otwarta dla wszystkich chętnych Cię odwiedzać.
    A może "ofiara losu" to komplement? Może tak myślmy, bo ofiara np. ta składana bogom czy występująca w różnych obrzędach to coś wyjątkowego, specjalnie wybranego?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  58. Jestem 102-ga. I czy Ty byś o mnie pamiętała? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  59. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  60. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  61. Wiesz,Twój POST dał mi do myślenia,dlatego trochę się rozpiszę.Masz artystyczną duszę i jesteś wrażliwa dlatego Cię to tak dotknęło.Wierzę Ci!Każdy człowiek jest odrębną jednostką.Każdy jest ciekawy,inny, ma jakiś talent.Tylko musi go w sobie odkryć. Ta osoba co Cię uraziła na pewno też jest interesująca, może jej to dasz do zrozumienia.Internet to przecież postęp techniki, jest dla wszystkich,korzystajmy z tego jak życie daje nam taką szansę.My jesteśmy prawdziwe, unikatowe,wierzymy w siebie co nam daje siłę.Ceńmy samych siebie.Żyje się raz! Chcę być w takim KLUBIE! Pozdrawiam cieplutko, życząc miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halinko-gdyby ta osoba nie była dla mnie interesując i wartościowa to bym z nią nie gadała.Pozdrawiam

      Usuń
  62. Doskonale wiem o czym mówisz.Zastanawiam się dlaczego tak jest,że pasja,realizowanie swoich marzeń,dzielenie się dobrym słowem tak bardzo innym dokucza.Może to zazdrość? Tak przez moment pomyślałam i wydaje się mi to bardzo realne.Przeciętniaków na świecie jest wielu,a My kochamy to co robimy i to się liczy:)Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  63. Ja też nie wiem dlaczego? POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  64. Ludzie potrafią innym bezinteresownie dokopać. Ja Ciebie podziwiam, Evo, za umiejętność budowania pozytywnych relacji z ludźmi i obecność w wielu miejscach internecie. Jest to niezwykła umiejętność marketingowa, więc zarzut o bycie nieudacznikiem to tak jakby ktoś zarzucił czarnowłosej dziewczynie że ma włosy zbyt blond (czyli ni zgruszki ni z pietruszki). Ja np. zwiałam z DA, bo tam nie ma jak się bronić. Płacący może mnie dodać na czarną listę i szkalować, a ja jeśli nie zapłacę, to nie mogę nikogo dodać na czarną listę. Odpadam. Tu na bloggerze, jest możliwość reakcji, więc SPOKO :))) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu- na digarcie jest cała masa fajnych ludzi. Niestety są też i tacy jak piszesz. Ja się dawno przestałam przejmować głupimi złośliwymi komentarzami na DA. Bywam tam, ale w nic się nie angażuje. Pozdrawiam i już do Ciebie biegnę.

      Usuń
  65. Cześć tu Anka.

    OdpowiedzUsuń
  66. jeszcze raz ja Anna. Cała ta afera to z mojego powodu.Możecie pomnie jeździć i pluć na mnie.
    Słuchaj Ewo nigdy bym nie pomyślała, że Ty się tak przejmiesz tymi słowami. Uważałam to za zwykłą szczerą rozmowę.Sama wiesz jak jest w pracy nie ma czasu na to żeby pogadać. Wcale Cię nie nazwałam ofiarą losu. Źle zrozumiałaś moje słowa.Zależy mi na tym żeby nasze relacje były takie jak kiedyś.
    Odblokuj mnie na gg to pogadamy normalnie.
    Pisze jako anonim, bo nie mam bloga.

    OdpowiedzUsuń
  67. Długo mnie nie było i nadal jeszcze jestem tylko na chwilkę, bo chorujemy.
    Ale zrobiło mi się bardzo przykro. Nie wiem jak można kogoś tak niesprawiedliwie ocenić.
    Eve kochana pisz koniecznie bloga!!!! Koniecznie pokazuj też nam swoje pomysłowe tworki!!!
    To pisałam ja, wielbicielka Twoich lemurów!
    Posyłam Ci moc najserdeczniejszych myśli :*

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za komentarz